Ah Hiszpanie szczwane lisy... Ale nie tym razem xD Mój ziomu właśnie odbił takiemu Enrike jego Esmeraldę xD Chyba chłop pożałuje że Polskę wybrał na swoją nową ojczyznę, smuteczek. Laseczka całkiem mądra, bo poznałem, ale puściła się bo kumpel dobrze potrafi im te emocje przetasować heh.
Najlepsze że ona dobrze wie, że żadnego związku z tego nie będzie, bo to dupcyngier jakich mao. Ale mimo wszystko spuściła kilkuletni związek w zlewie. Nawet
Głodny byłem to pojechałem moim #129 do niemieckiego kauflandu. Dziewczę wybiera bułki, schyla się i hyc, bułeczki lecą na podłogę. Szybkie ruchy rąk i bułeczki wpadają z powrotem do pojemnika, gotowe dla następnych klientów. Podbiegam szybko i mówię że chyba coś, k---a, zgubiła. NO CO odpowiada z przekąsem C--J CIĘ TO OBCHODZI KOLEŚ zmienia ton na agresywny i odchodzi. Łapię ją za ramię i mówię że ma wracać i żreć
Mój znajomy z dzieciństwa jest kierownikiem dużego magazynu na #emigracja i przy okazji świąt w Polszy opowiedział nam swój patent. Każdego miesiąca dowożą mu nowych Polaków do pracy z agencji. Wtedy jeszcze nie wiedzą kto jest to, więc nasz kierownik pracuje wśród nich przez pierwsze dni incognito. Lubi się podłożyć np. poprosić o pomoc albo tłumaczenie czegoś po angielsku. Z reguły ludzie są pomocni, ewentualnie obojętni, ale czasem trafi się
@deczko niezlym patusem musi być ten kolega. Strasznie hujowy kołchoz z tego jego magazynu skoro taka rotacja ze przez tydzień nikt się zorientuje kto jest kim. Nawet jak tak robi incognito.
Na wigilii firmowej każdy przyszedł ze swoją drugą połówką oprócz jednego nowego kolegi. Przysiadł się do naszego stolika, rozmawiał normalnie, jadł. Ale inny pracownik wraz ze swoją dziewczyną zaczęli żartować sobie z niego, że hehe piąte koło u wozu, forever alone i takie tam. On niby też sie zaśmiał, ale oni pociągnęli sprawę trochę za daleko, do żartów o tym czy swojej ręce też powinno się
Akcja i reakcja XD Zawsze w niedzielę chodzę na kluby. Wtedy są tam tylko odpady z soboty, których nikt nie wyrwał i które mają podburzone poczucie wartości. Easy, k---a, peasy. Tydzień temu byłem JEDYNYM kolesiem w Sforze i autentycznie miałem problem z wyborem. Oprócz grubych były tam TRZY (słownie 3) karyny które chętnie bym zaprosił na noc. Obtańczyłem je wszystkie i nie mogłem się zdecydować. Pierwsza miała bosskie zęby i uśmiech, druga
Nigdy nie zapomnę jak kiedyś przed klubem w Wawie zaczepiło nas dwóch sebixów słusznej postury, "prosząc" nas o pieniądze na a-----l. Mieliśmy w------e, w środku było nas tam chyba ze dwudziestu i mój kumpel mówi do nich żeby się o------i bo zaraz koledzy Legioniści przyjdą. Większy sebix na to się zapalił że s--------m legionistom chętnie w-------i i żeby lecieć po nich. Pech chciał że to wcale nie byli kibice Legii. Po prostu
@deczko: Mieszkam tu od urodzenia i nie jestem grzecznym dzieckiem i NIGDY w życiu nie słyszałem tekstu na głos żeby ktoś p-------ł legie, krzyczał że chce n---------ć legionistów. Nie wyobrażam sobie takiej akcji pod klubem chociaż w sumie tyle tam buractwa że mógł to być jakiś nafurany kozak z Poznania. Raz widziałem dwóch ulańców z Konwiktorskiej w busie którzy d----------i się do jakiegoś dzieciaka w koszulce z elką ale to
Nigdy się nie ożenię, serio xD "Ty chcesz się kiedyś ustatkować?" pytam leżąc obok niej. "Nie, już mam męża" pada odpowiedź. Śmieję się i patrzę na nią, co za śmieszek. Ale ona tylko się uśmiecha "No sory jeśli liczyłeś na coś więcej". O k---a. Nie mogę uwierzyć, pytam drugi raz. Ona wyjmuje obrączkę z torebki. "Nigdy mężatki nie robiłeś?" śmieje się ze mnie "oj chyba jednak cię przeceniałam". Tutaj wcina się moje
Gorąca historia sprzed godziny xD Siedzimy w klubie i patrzymy jak Biały Rycerz zbiera z podłogi n----------ą do granic nieprzytomności kobietę. To jej kolega, widzieliśmy jak przyszli w grupce znajomych. Dziewucha ledwo kontaktuje, ale nie przeszkadza jej to kompletnie nie okazywać szacunku swojemu wybawicielowi. Aha, godzinę wczesniej lizała się z jakimś murzynem. Słyszeliśmy że pan Rycerz zamawia jej taksówkę. Typowy przegryw, aż serce się kraje. W pewnym momencie myślałem że nią jebnie
@deczko kurde ale skąd wiesz, może się kumplują i koleś się na przykład martwi że ktoś jego znajomą wykorzysta w takim stanie? Nie wszystko sprowadza się do tego uposledzonego p---------a o alfa i beta i tym podobnych bzdur. Ludzie mają normalne życia i normalne problemy xD
Głodny byłem to pojechałem moim #129 do niemieckiego kauflandu. Dziewczę wybiera bułki, schyla się i hyc, bułeczki lecą na podłogę. Szybkie ruchy rąk i bułeczki wpadają z powrotem do pojemnika, gotowe dla następnych klientów. Podbiegam szybko i mówię że chyba coś, k---a, zgubiła. NO CO odpowiada z przekąsem C--J CIĘ TO OBCHODZI KOLEŚ zmienia ton na agresywny i odchodzi. Łapię ją za ramię i mówię że ma wracać i żreć
Zamknij się i słuchaj. Nic nie znaczysz. Twój wykopowy awatar tylko przykrywa żałosny fakt, że przepraszasz kiedy kichniesz. Kiedy pytasz o godzinę. Kiedy obcy typ jebnie ci z bara na ulicy. Nigdy nie przepraszaj, rozumiesz? Zdradzaj, ćpaj i nie spłacaj kredytów, ale nigdy nie przepraszaj. Ułomie. Tylko nie idź na kurs #pua, bo ci jebnę. Nie możesz nauczyć się być fajny, zapomnij o tych bredniach. Czas artystów podrywu, perfumowych
Mojego kumpla w------i z pracy. Niby nic, ale powód sprawił że najpierw popłakałem się ze śmiechu, a potem z żalu nad naszą biedną Polską. Kolega 17 lat, ma wakacje i pracował jako monter w pewnym zakładzie. Na boku handluje szmelcem na allegro, co przynosi mu jakie takie dochody. Gość jest przystojny, jeździ Audi (jeszcze nie szóstką) i ogólnie powodzi mu się w życiu, dziewczyny i te sprawy.
Do końca tej akcji nie wierzyłem że to się dzieje xD Warszawa, lotnisko, wracam z Pragi. Postanowiłem jebnąć się taxą do domu, ale że nie było wolnych to czekam sobie i palę papieroska. Nagle podjeżdża audi3 i zatrzymuje się na postoju dla taxówek. W tym samym momencie z lotniska wypada złotówa w berecie z telefonem w ręce i krzyczy I CO TERAS, DZWONIMY NA POLICJE, NA GORONCYM UCZYNKU, UBEROWCU JEDEN.
@deczko: trochę bez sensu ta historia bo to brzmi tak jakby k--s pojechał na lotnisko na postój taksówek, żeby jakiegoś złotuszczaka sprowokować i mu z-----ć XD
Odbieram telefon: [JA]: Halo [NIEZNAJOMA]: Dzień dobry, ABC z firmy CBA. Czy mogę zająć chwilę? [J]: Dzień dobry, cieszę się że pani oddzwania. Mam dla pani świetną ofertę ubezpieczenia w kredycie na siedem rat po osiemset złotych. [N]: ... [J]: Halo jest pani tam?
Dziewczyny wiedzą, że KAŻDA kobieta zmienia się kiedy znikną/pojawią się pieniądze. Tak też stało się z moją drugą połówką odkąd zacząłem w końcu poważnie zarabiać. Mieszkamy osobno, każde w swojej kawalerce, związek dwuletni.
Na początku była bardzo skromna i wyraźnie zaznaczała, że to moje pieniądze i że chce się do wszystkiego dokładać. Bardzo mi to zaimponowało, ale koniec końców i tak wymuszałem na niej że to ja płacę za większe zakupy czy wycieczki.
@deczko: nie wiem na jakim etapie jesteście po tych 2 latach związku, czy już macie w najbliższych planach ślub i dzieci, ale Kumplu, Ty się nie daj wrobić w jakieś chore akcje. Albo 50 na 50, albo wcale. Jeśli ona chce sobie życie ułożyć za Twoje pieniądze i już na w głowię wizję rozwodu, to chyba niezbyt dobrze świadczy o niej.
Ten uczuć kiedy spotykasz na ulicy laskę, z którą pisałeś na Tinderze, ale w sumie to pojechałeś z tematem za bardzo i do spotkania nie doszło xd Poznałem ją od razu, ona mnie dopiero po dłużej chwili. "Cześć" mówię "To jak będzie z tym seksem?". Poziom wstydu i zażenowania u niej sięgnął chyba zenitu, bo nigdy nie widziałem, żeby ktoś strzelił tak wielkiego buraka. A ja przecież tylko żartowałem, to miało być
Ludzie to zwierzęta. Mój przyjaciel ze szkolnej ławy stoczył się w życiu jak żuk-gnojnik po liściu. Żadna patologia, po prostu debil. Ma 860 tysięcy złotych długów xD i chyba czeka go więzienie. MLMy, rozwój osobisty i kredyty na dobre samochody. A jeszcze niedawno dodawał zdjęcie w garniturze i podpisem, że sukces dociera tylko do wytrwałych.
@deczko: w pełni rozumiem decyzje o niepożyczaniu pieniędzy komuś w spirali długów, bo to troche tak, jakby dać na wieczne nieoddanie. Ale serio trzeba być strasznym tchórzem i pierdołą żeby udawać ze się nie zna kumpla, zamiast mu po prostu odmówić.
Idę do sklepu, a tam przed drzwiami uwiązany pies. Duży, bez kagańca. Gość przede mną chce wejść, ale pies rzuca się do przodu i szczeka agresywnie. Na to koleś spokojnie sięga do kieszeni, wyciąga gaz i wypsikuje mu całą zawartość prosto w pysk. Następnie chowa gaz do kieszeni i jak gdyby nigdy nic wchodzi do sklepu, zostawiając skomlącego i chaotycznie kręcącego głową psiaka.
Projekt B (jak Bogactwo) zacząłem cztery lata temu. Było trochę potknięć, parę bardzo złych chwil i setki nieprzespanych nocy, ale koniec końców udało mi się stworzyć dobrze prosperującą firmę, z wysokiej jakości produktem i stałą klientelą. Po opłaceniu pracowników, biura i podatków, zostaje mi 35-50 tysięcy złotych miesięcznie. Tyle sobie wypłacam na prywatne konto. Marzyłem od tej chwili od dziecka, dziś to rzeczywistość.
A ten ciemny zdrowy chleb za 20zł nie jest wcale dobry, wolę zwykły biały. Po paru shotach każde alko smakuje i poniewiera ta samo, a na gastro wcinasz kebaba za 10zł nieważne ile masz na koncie.
@deczko: Nie wydawaj glupio tej kasy. 30-40 tys na miesiac w przypadku stalego, pewnego dochodu to sporo pieniedzy, ale w przypadku firmy dzialajacej na niepewnym rynku - to srednia kwota. Z drugiej strony zarabiac sporo kasy i nic z tego nie miec to tez bez sensu. Na twoim miejscu wytyczylbym jakis procentowy poziom zysku, ktory przejebywalbym na glupoty, np 15-20%. Reszte odkladal, inwestowal w bezpieczne kwestie itd. Inwestuj w firme,
Nie kontroluję siebie po pijaku. Wczoraj n------y na balkonie o pierwszej w nocy krzyczałem "Zbychu jedziesz z k-----i!" na całe osiedle... Wstyd mi teraz wyjść z mieszkania :(
Najlepsze że ona dobrze wie, że żadnego związku z tego nie będzie, bo to dupcyngier jakich mao. Ale mimo wszystko spuściła kilkuletni związek w zlewie. Nawet
zamykam temat
@deczko: raczej harnaś w twoim wypadku. Na czczo.