Nigdy nie zapomnę jak kiedyś przed klubem w Wawie zaczepiło nas dwóch sebixów słusznej postury, "prosząc" nas o pieniądze na a-----l. Mieliśmy w------e, w środku było nas tam chyba ze dwudziestu i mój kumpel mówi do nich żeby się o------i bo zaraz koledzy Legioniści przyjdą. Większy sebix na to się zapalił że s--------m legionistom chętnie w-------i i żeby lecieć po nich. Pech chciał że to wcale nie byli kibice Legii. Po prostu

deczko