@czet: Jest to jak najbardziej do zrobienia, pod warunkiem, że nie odpuścisz zimą. Zimą wykorzystuj dni bez śniegu i próbuj przynajmniej 20-30 km zrobić (jeśli jest w miarę ciepło, próbuj więcej), resztę zrobisz ćwicząc w domu lub na siłowni. Podczas takich dystansów ważna jest kondycja, odżywianie i nawodnienie, ale również praca nad głową. Jeśli to ogarniesz, dłuższe dystanse nie będą dla Ciebie problemem.
@czet super podróż, sam się czasem zastanawiam, żeby w taką uderzyć, ale dla siebie bym planował trasę z wyłączeniem wszelkich dróg wojewódzkich, sam już wiesz dlaczego ( ͡º͜ʖ͡º) W ogóle jestem w szoku, że opony do szosy 28c dały radę na szutrach, ja bym się trochę bał kapcia i wziął na taką eskapadę gravelowe.
66 - spontaniczna wyprawa do Chodzieży. Z braku czasu na jakieś większe zbieranie wybrałem trasę, która sobie przygotowałem zimą, na właśnie taką okazję. Poza
33 - popływać w jeziorku. Miałem popływać w Stobnie ale moja miejscówka była zajęta, na innych jakaś patologia siedziała, a że chamstwa nie zniese to pojechałem na Jelonki.
45 - byle zakręcić. 21 - pobujać się w hamaku. 136 - wyprawa po kwadraty, wpadło 68 nowych, w tym 48 dziewiczych. Ciekawe czy ktoś machnie w tym roku podczas jednej jazdy tyle dziewiczych na raz :) Trasa wyszła całkiem nieźla. Po 10 pociągiem do Okonka, po 11 zaczęła się przygoda. Jeśli chodzi o rodzaje nawierzchni
112 - pierwsza setka w tym sezonie, pierwsza jazda pociągiem eskera i pierwsza wyprawa po kwadraty do powiększenia niebieskiego. No i mamy to - wskoczył 30x30. 4 godziny snu dawały się we znaki podczas jazdy, o ile ujebów praktycznie nie było, to walczyłem aby nie zasnąć. Przez prawię połowę drogi
80 - Zbieranie dziewiczych kwadratów na prawym brzegu Noteci, które były moimi pierwszymi w tym roku. Do powiększenia mojego niebieskiego raczej się nie przydadzą, ale załatają dziurę w clusterze. Zostało mi jeszcze zebrać kwadraty na tym samym odcinku Noteci ale na jej lewym brzegu. O tej porze roku strasznie mokro na łąkach. Gdzie
Trasa mega nudna, wytyczona całkowicie pod zbieranie kwadratów. Z tych 80 km tylko około 14 km było przejechane raz. Reszta to jechanie po kwadrat i nawrót po tej samej drodze. No ale nie dało się inaczej.
@czet: Jest to jak najbardziej do zrobienia, pod warunkiem, że nie odpuścisz zimą. Zimą wykorzystuj dni bez śniegu i próbuj przynajmniej 20-30 km zrobić (jeśli jest w miarę ciepło, próbuj więcej), resztę zrobisz ćwicząc w domu lub na siłowni. Podczas takich dystansów ważna jest kondycja, odżywianie i nawodnienie, ale również praca nad głową. Jeśli to ogarniesz, dłuższe dystanse nie będą dla Ciebie problemem.