@niemamsily: Ja tak samo. Patrzę dookoła na nadchodzący kryzys gospodarczy, społeczny i wolnościowy i łapię się za głowę jak słucham, że ktoś chce robić sobie do tego dzieci
@BarkaMleczna: jasne że zmienisz postrzeganie. Przy okazji możesz wszystkie swoje lęki, fobie, depresję, nerwicę i niepowodzenia przelać na kolejną osobę. Problem solved.
@MrArdzi: To jest tak zwana bieda umysłowa, zrobili dzieci bo sąsiedzi mieli/bo wypada/bo nie mieli hasju na antykoncepcję i wpadka, a aborcja zła bo bozia się obrazi. Dodatkowo powszechne pieprzenie że dzieci to dar boży i że są sensem życia i tacy prości ludzie(by nie powiedzieć prostaccy) się na nie zdecydowali, kompletnie się nie zastanawiając nad tym że nie mają kompletnie warunków do ich posiadania, i zgotowali piekło nie tylko
@SPRAWDZANIE_IP: Sądzę, że dopóki coś w tę planetę nie jebnie, to problemy takiego rodzaju, jak i wszelkie inne nie znikną nigdy. Więc jak tu nie uważać efilizmu za jedyną słuszną drogę?
ciekawy artykuł nt. antynatalizmu, dodatkowo w - biorąc pod uwagę tematykę - dość mainstreamowym medium. Dość krótki, ale jako taki wprowadzający do zagadnienia nadaje się w sam raz.
@Hyrieus: nigdy nie rozumiałam tego argumentu, jest taki debilny, no jakbym się miała czuć, skoro by mnie nie było?xD teraz akurat jest mi dobrze i jestem szczęśliwa, ale kiedyś jak rodzice czepiali się mnie tak naprawdę o to, czemu nie jestem taka, jak sobie chcieli, to im powiedziałam, że trzeba było mnie wyskrobać, bo wiadomo że dziecko to nie jest mniejsza wersja rodzicieli. Ale się wtedy zdziwili (a dodam, że
@ProjektGdansk: bo ludzie są samolubni (CHCĄ mieć dzieci) i dostają za to nahrody od mózgu w postaci hormonów, dodatkowo są romantykami i kierują się swoim ego i potrzebami opieki i mentorstwa. Dodatkowo mamy silnie pronatalistyczne społeczeństwo, cud narodzin i świętość rodziców to niedyskutowalne sacrum.
A antynataliści nie "nie chcą" mieć dzieci. Uważają robienie więcej ludzi za złe i niemoralne. Może się nawet zdarzyć że antynatista lubi dzieci i czuje potrzebe