Jeżdżę pociagiem często z takim niewidomym panem. Jak jeździłam autobusem, to jeździłam z niewidomą pania. Dzisiaj widzę ich razem. Otoz oni są razem i mają dziecko. Nie zgadniecie jakie. Tak, niewidome.
:||||||| zastanawiam się po cholerę ludzie produkują kolejnych ludzi, o których wiadomo już przed poczęciem, że będą mieć ciężko.
@MrFisherman: nie chodzi o naśmiewanie się. Przekazywanie takich genów dalej jest po prostu cholernie egoistyczne. Jeśli obciążona genetycznie osoba chce założyć rodzinę, zwłaszcza z inną obciążoną osobą, zawsze może zdecydować się na adopcje. Ciąża w tym przypadku to świadome pogrywanie zdrowiem ewentualnego potomka, żeby zrealizować swoje ambicje. W doborze sztucznym nie ma nic złego, wręcz przeciwnie. No, chociaż trzeba przyznać, że w przypadku dwójki niewidomych zapewne nie jest łatwo, procedury
Spam na facebooku odnośnie zbiórek na chore dzieci mnie przeraża. Jeśli chociaż połowa z tego nie jest scumem i ściemą, to jak wiele z tych bezsensownych walk można byłoby uniknąć prewencyjnie... #antynatalizm
#anonimowemirkowyznania Podobno nie da się skończyć we friendzone, kiedy jesteś różowym? Bullshit. Zdarzyło mi się to już drugi raz.
Jest mi przykro, chociaż na swój sposób przeczy to stereotypowi, w którym faceci to zwierzęta i przygarną wszystko, co pcha im się w ręce (plus dla drużyny niebieskich).
@AnonimoweMirkoWyznania: Były koleżanki np w mojej klasie z którymi nigdy bym nie próbował tylko dlatego, bo mnie nie pociągały. Jak faceta nie pociągasz to tego nie zmienisz
. Kolega ten jest zdania, że wszystko jest lepsze od śmierci (jest ateistą, czyli od niebycia). Uważa, że wolałby nawet cierpieć umierając na raka niż nie żyć i nie być, bo śmierć jest nicością, niebytem. Nie może zrozumieć, że niebyt to błogosławieństwo dla osoby silnie cierpiącej fizycznie, bądź psychicznie.
@cyjanek_potasu: "I nie chodzi to o ból, tylko o włąśnie ten pierwotny lęk, instynkt, zmiana chemii mózgu, która wymusza na Tobie walkę i trzymanie się od śmierci jak najdalej."
Dodając, lęk jest tak silny, że śmierć jest obecnie tabu - w mediach i w otoczeniu.. Mówiąc o tym, patrzą na człowieka często jak na dziwoląga.
Dzisiaj powiedziałem podczas kłótni matce, że cytuje "Nie wyraziłem zgody na to, żebyś mnie urodziła, gdybyś dokonała aborcji byłbym ci wdzięczny" W końcu jej prawdę prosto w twarz powiedziałem #antynatalizm
@BrakPomysluNaNick: No nie, nie da się tego błędu już naprawić - gość tu jest między nami, myśli, czuje, ma bliskich i przyjaciół, jest tu już zakotwiczony i zakorzeniony. Jego odejście sprawi tylko więcej bólu.
Nie wiem skąd przeświadczenie, że antynatalizm = chęć zakończenia istniejącego życia.
"Odpowiedz szczerze: czy gdyby istniało rozwiązanie, które usunęłoby całe powodowane przez ludzką katastrofę zło, gdyby istniał tani, dostępny od ręki, nieszkodliwy i stuprocentowo skuteczny środek, dzięki któremu znikną całe to cierpienie, cały ten płacz, całe to krzyczenie z bólu, wszystkie te patologie, wszystkie te choroby, cała ta rozpacz, wszystkie te kataklizmy, cały ten strach, cała ta nędza, w skrócie
@Wap30: > tworzenie pojęć to domena ludzkości ogółem a nie konkretnych jednostek
No nie, brak ludzi = natychmiastowy brak możliwości jakiegokolwiek wnioskowania o cierpieniu czy jego braku. Cierpienie nie istnieje ogólnie rzecz biorąc, cierpienie istnieje jedynie i tylko dlatego że ludzie wyróżnili takie zjawisko.
Czytaj co piszesz. Cierpienie istnieje niezależnie od tego czy jesteś świadomy tego że to co właśnie odczuwasz ludzie nazywają cierpieniem i to właśnie miałem na myśli wymieniając
@Rabke: Hehe, ja sobie kiedyś odjąłem datę mojego urodzenia, od daty ślubu moich rodziców i wyszło mi 5 miesięcy, a wcześniakiem nie byłem... także tego ;)
Ogólnie wiem też, że po wyjściu na jaw tej wpadki, czyli mnie, pierwszą rozważaną opcją była skrobanka ;) Ale moja babcia-katoliczka postawiła się, że żadnej aborcji nie będzie, no i był ślub :P
Zawsze mnie ten fakt bawi w dyskusjach o dopuszczalności aborcji, gdy
@MichalLachim: znam typa mega patriotę, który malo się nie spuścił, ze pizza o nazwie „polska” w da grasso jest najlepsza i on innej nie je. Dopóki jej nie znał i figurowała gdzieś indziej pod inna nazwa to jej nie jadł. Nawet jakby była z gownem to by o--------l, bo „polska”
:||||||| zastanawiam się po cholerę ludzie produkują kolejnych ludzi, o których wiadomo już przed poczęciem, że będą mieć ciężko.
#antynatalizm
No, chociaż trzeba przyznać, że w przypadku dwójki niewidomych zapewne nie jest łatwo, procedury