Hipoteza prowokacji ze strony ukraińskiej jest zupełnie bez sensu. Nie dość, że tak jak piszesz, Ukraina jest obecnie w sprawach wojennych na dobrej pozycji, dodatkowo oddaliła się wizja wstrzymania pomocy związana z wyborami w USA. Co więcej taką prowokację to by chyba 10-latek przygotowywał. Ukraińcy doskonale zdają sobie sprawę, że taka rakieta będzie śledzona, a jej szczątki znalezione. Kompletnie bez sensu.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że żaden scenariusz nie jest nikomu na rękę:
- jeśli to była rakieta ukraińska - z oczywistych względów, bo to sojusznik - jeśli rosyjska - niewygodne, bo może prowadzić do eskalacji
Nie mniej jednak w przypadku rakiety ukraińskiej byłby to niesamowity niefart. Spadła na kompletny wypizdów, a i tak kogoś zabiła. Oczywiście wina w tym wypadku leżałaby nie tylko po stronie ukraińskiej, ale głównie rosyjskiej -
Hipoteza prowokacji ze strony ukraińskiej jest zupełnie bez sensu. Nie dość, że tak jak piszesz, Ukraina jest obecnie w sprawach wojennych na dobrej pozycji, dodatkowo oddaliła się wizja wstrzymania pomocy związana z wyborami w USA.
Co więcej taką prowokację to by chyba 10-latek przygotowywał. Ukraińcy doskonale zdają sobie sprawę, że taka rakieta będzie śledzona, a jej szczątki znalezione. Kompletnie bez sensu.
@massbombing_return: