Kłopoty aut z silnikami koncernu Volkswagen, które zużywają nawet 2 litry oleju na 1000 km. Czytając odnosi się wrażenie, jakby wróciły czasy dwusuwów...
Silnik za to jest nie do zdarcia - prosty jak konstrukcja cepa, a przy tym zajebiście elastyczny jak na swoje możliwości (1.6 benzyna).
@Funky666: K4M? Miałem taki w meganie 1, taki miałem w meganie 2 i taki teraz mam w 3. I niestety, z tego mi oznajmiono to ostatni raz kiedy klasyczne 1.6 siedzi. W 4 będą już tylko uturbione :( Podobno...
Warto się bawić w linię z jagdtigerem? Mam załogę z e25, a wydaje mi się, że taki kolos za wiele nie zdziała w bitwie, miękki brzuch i każdy w dodatku ma golda na wieżę.
@FireDash: Jagdtiger jak Jagdtiger. Właśnie próbuje go polubić. Ważne jest jednak to co tuż przed nim w tej linii. A to jest zajebiste ;) (opinia całkowicie prywatna i subiektywna i nie trzeba się z nią zgadzać ;P)
Jedź wesołą ekipą 3 lightów. "Oooo, Jagdtiger! Ej chłopaki, zaatakujmy go od frontu! Tego się na pewno nie spodziewa!" ... Jedź wesołą ekipą 2 lightów. "Oooo, to ten Jagdtiger! Mam pomysł, zawróćmy ze 300 metrów, rozpędźmy się i zaatakujmy od frontu! Tego się na pewno nie spodziewa!" ...
Los mnie w środę rzuca do pięknego zapewne miasta Kalisza. Z tematów przeżyciowych to spanie już mam, ale pozostaje temat jedzenia ;)
Gdzie tam u was można solidnie zjeść? Wymagań wielkich nie mam: - nie budka z kebabami - będę po całym dniu roboty więc półmiskiem sałatki się nie zadowolę - za namiar na dobrą pizzernie się nie obrażę, choć nie da się ukryć że wolałbym normalny obiad ;)
Kręcę się w walce w zwarciu z IS-6 i Tigerem II. Obijam ISa, IS strzela do swojego Tigera. Obijam ponownie ISa, Tiger strzela w ISa. IS ubity, na resztce HP odwracam sie do Tigera. Z impetem wpada nasz RU. Strzela do mnie, ginę. Tiger strzela w RU. Niszczy. Spada pocisk z wrogiej arty. Zabija swojego Tigera.
@Asmod96: No na Mazurach to ty tego nie uświadczysz. Jak ktoś mówi JO to na Mazurach nie uchodzi za, że tak powiem "wykształconego" . No chyba że przyjechał z Grudziądza i okolic.
Dzięki panowie. No cóż. Zacisnę zęby i spróbuje go polubić. Było już parę czołgów które początkowo przeklinałem, a potem polubiłem. Może i z francuzem też tak będzie.
@arczer: D--y nie urywa, ale też nie taka tragedia. Zamontowałem na nim 8.8cm, mniejsza penetracja ale przynajmniej jak przebije to robi krzywdę. Trzymałem się z daleka od pierwszej linii i jakoś nawet bezboleśnie na nim szło. Ale nie będzie to mój ulubiony czołg, choć znam gorsze ;) Aaa.. chyba nawet przyzwoite camo ma.
@arczer: trzymać się z daleka od pierwszej linii a kampić to dwa różne pojęcia jak dla mnie ;) Przy celności niemieckich dział nie trzeba strzelać z przyłożenia. Od tego masz innych ;)
#gry #staregry Tu co chwila ktoś wrzuca screen z jakiejś gry sprzed lat rzucając #gimbynieznajo to i ja wrzucę. Niektórzy pewnie nie uwierzą, ale to screen z gry przygodowej o bardzo rozbudowanej, zupełnie nieliniowej (nawet mapy są generowane losowo) gry, gdzie do sterowania używa się niemal wszystkich klawiszy klawiatury plus kombinacji tych klawiszy z shift, z alt i z ctrl. Dodatkowym smaczkiem jest, że save zapisuje
Po dzisiejszym ataku na twierdzę, o którym raczej nie można powiedzieć, że był udany, pozwalam sobie na wyciągnięcie konsekwencji z postawy niektórych OBECNYCH W GRZE czołgistów. 20:45, zaproszenie do ataku na wrogi Stronghold zostaje automatycznie wygenerowane. Jedna, druga i milion kolejnych prośb na czacie klanowym o dołączenie do bitwy. I co? I ZERO reakcji. ZERO informacji dlaczego nie, ZERO jakiejkolwiek p---------j odpowiedzi! W pierwszej chwili pomyślałam, że po prostu albo obecne
@as2o3: Nie chcę się tu wtrącać za bardzo w dyskusje wyższych szarż :) ale czy w drugiej dywizji może przypadkiem w jakiś nieodległych czasach jest w planie pogranie czegoś zespołowo? Bo tak trochę tam cicho i nudno, ciągle te same 5 twarzy na czacie ;) Wiadomo że X tierów tam raczej niewiele (sam ledwie pierwszą 9 męcze) , ale może coś z 8 lub 6 by wyszło?
Ahoj, poszukuję książki, niedługiego opowiadania, wszak opowiadania są z zasady krótkie, którą czytałem chyba w 2001 albo 2002 roku. Nie potrafię sobie przypomnieć ani tytułu, ani autora.
Opowiadanie #scifi , fabuła następująca: USA po jakimś kataklizmie, główny bohater przemierza kraj swoją ciężarówką czy pojazdem w tym stylu, jeśli mnie pamięć nie myli to pojazd był opancerzony. Wydaje mi się, że celem jazdy jest dotarcie do miejsca, w którym oczekuje na
Czy arta jest spoko czy jest rakiem tej gry?
Mogę przeliczyć i udostępnić później w nowym wpisie wyniki chyba, że pomysł upadnie.
To ja może zacznę - arta to rak tej gry.
@saimonm: Mnie możesz dopisać do grupy "Mam to w dupie" ;)