Jak to kiedyś miałam "zgraną" ekipę.
Trzymaliśmy się od gimnazjum. Zaczęło się w sumie od tego, że mój wtedy obecny chłopak ze mną zerwał dla przyjaciółki. Z automatu "odłączyli się" od grupy. Potem z 7 osobowej grupy, tylko 1 kolega został sam, reszta połączyła się z osobami z ekipy. Ja znalazłam innego i od tego się wszystko zaczęło... Były miał problem do niego, bo nagle sobie przypomniał o mnie







UWAGA MAMY TUTAJ PARĘ SAMCÓW ALFA ( ͡° ͜ʖ ͡°)