W Polsce mamy tendencję do inwestowania w nieruchomości (...) wprowadzenie podatku katastralnego mogłoby spowodować wyjście nieruchomości, które nie są obecnie zamieszkałe, do obrotu rynkowego" Tak o podatku katastralnym mówi rzeczoznawca majątkowy. Mówi też, jak on wygląda w Europie na kanwie tego, że OECD rekomenduje Polsce wprowadzenie tego podatku:
Polska tylko jednym z pięciu krajów w Europie, gdzie nie ma podatku;
Wszędzie gdzie jest wprowadzony, jest on podatkiem progresywnym - im większa wartość,
Większość ludzi kompletnie nic nie ogarnia, najprostszych zależności. Do tego nie ma zaufania nie tylko do państwa ale nawet do siebie nawzajem. W efekcie głosują przeciw swoim interesom a kibicują wielkim korporacjom i miliarderom, którymi nigdy nie będą.
Antysystemowcy od lewa do prawa przynajmniej mają jakiś program polityczny i jakieś poglądy. Chcą wywalić obecny system proponując jakąś alternatywę (w ich mniemaniu lepszą). Można się z nimi nie zgadzać ale przynajmniej trzeba ich szanować za to że mają te poglądy, wyrażają je otwarcie i działają z jasno określonym celem.
Tymczasem Stanowski chce "wywalić stolik" ale nie proponuje nic w zamian. Nie powie otwarcie ani słowa o tym jakie
Antysystemowcy albo nie mają pojęcia czego chcą, bo albo chcą głupot albo tylko negują, a co gorsza de facto to chcą systemu ale innego xD
No to Stanowski jeszcze "lepszy" bo głosi antysystemowość dla samej antysystemowości. Mówię - gośc jest chyba niezamieszoną pariodią poglądów antysystemowych, a jego fanbaza nie ogarnia że się z nich nabija
Open source są tylko dane wytrenowanego modelu i kod który go odpala - sam kod to w sumie nic specjalnego, to był i jest open source na libkach istniejących od wielu lat, realizujący algorytmy znane od wielu lat.
To co NIE JEST open source to cała metodologia trenowania modelu, to jakich dokładnie danych użyto i jakie 'uprzedzenia' wprowadzono. Tym się nie chwalą...
@dqdq1: Zapewne masz rację, i jest jak piszesz, w sensie dalekich skutków. Ale to jego zagranie to przecież totalne gówniarstwo i uderzenie sodówy do łba. I trzeba to wprost napisać. Tymczasm jego fanbaza, zamiast podejść krytycznie, to robi wokół niego kult jednostki, nieomylnego bohatera naszych czasów. Szkoda strzępić ryja.
Nigdy nie jadłem w KFC, dla mnie od zawsze numerem 1 był McDonald jeśli chodzi o fastfood ale ostatnio mnie tak zawodzili że się skusiłem na siwego brodacza i już chyba nigdy nie wejdę do tych klaunów z maka. Zwykły zinger 100x lepszy od drwala (czy w ogóle wszystkich kanapek z maka). Kurczak faktycznie jest kurczakiem, a nie jakąś papką, minusem tylko to że skrzydełka małe. No ale podwójny zinger, skrzydełka i
Jednoosobówki powinny być opodatkowane i oskładkowane tak samo jak etat i koniec problemu. Był kiedyś taki pomysł: "jednolity kontrakt", konstrukcja która zawierałaby identyczne zasady dla etatu, JDG, umów zlecenie, umów o dzieło.
Odpowiednie decyzje, m.in. USA mogłyby to umożliwić. Może też dojść do długoletniej wojny pozycyjnej. Raczej na razie nic nie wskazuje na to że uda im się to odbić, ale Trump utrzyma ten kurs a moja teza jest taka, że przyśpieszy znacznie lub wymusi
Nie ma opcji żeby jakieś "decyzje" mogły umożliwić Ukrainie odbicie zagrabionych przez Rosję terenów. Na szczęście działa to też w drugą stronę i nie ma takiej opcji
Tęsknie za czasami kiedy granie w gry było czymś przypałowym a ludzie wyzywali nas od przegrywów. Znormalizowanie społeczne grania w gry wideo, było również zwiastunem klęski jakości tego rynku a ja głupi się cieszyłem że nasza pasja staję się popularna a rynek rośnie. Jak twórcy gry byli w górnej granicy BMI, mieli przetłuszczone łysiejące włosy, niechlujny zarost, kilka szpar normalnej skóry pomiędzy pryszczami i okulary jak denka od słoików to wiedziałeś że
@Jookav: Przecież gaming dziś to coś pięknego, wychodzą dziesiątki gier codziennie, w tym świetne perełki. Jest aż przesyt tytułów i nie ma kiedy obgrać wszystkiego, właśnie przez to że rynek tak urósł.
To co mnie zastanawia najbardziej w kwestii #budda - to to, ze ani ja ani żaden mój znajomy o nim nigdy nie słyszał.
Mamy 35-40lat, pochodzimy z #lata90, jesteśmy w internecie codziennie (cały zakres od wykopu/twittera po mlh i mameginekolog). Identycznie bylo jakis czas temu z Frizem i lodami ekipy.
Jak działają algorytmy, ze całe spektrum treści nie jest nam podrzucane. ( ͡°͜ʖ͡
@jackieboy: Tak samo IShowSpeed, o tym że ten typ w ogóle istnieje i ma dziesiątki milionów subów dowiedziałem się kompletnie przypadkiem. Content tak debilny że brak słów a w zamian mega popularność.
O "kolapsie USA" mówi się od 150 lat, ktoś nawet zrobił świetną kompilacje nagłówków gazet od XIX wieku co kilka lat nagłówek że USA upada niczym Imperium Rzymskie.
100 lat temu w USA była migracja niewykształconych ludzi z biednych krajów Europy na skalę o wiele większą niż dziś (proporcjonlanie do populacji). Był o wiele większy udział korporacji w gospodarce. Wreszcie, w XIX i XX wieku w USA były o wiele większe kryzysy ekonomiczne i surowcowe, przy których "krach" w 2007 to mała popierdółka. Były o wiele większe perturbacje społeczne związane z likwidacją niewolnictwa (wojna domowa), likwidacją apartheidu,
@Fortyk: Mem zabawny, ale jednak porównanie nieporównywalnego.
Ościenne kraje arabskie to dziś dla Izraela jest coś w stylu bolszewickiej rosji dla nas w 1920. Niby duży potencjał demograficzny i na mapie duży teren ale w praktyce źle zarządzane, biedne, nieogarnięte, ze słabo wyszkolonym wojskiem o niskim morale. Czyli spokojnie do ogarnięcia :)
Wszystko inne się zgadza, ale morale to akurat ostatnia rzecz której brak można im zarzucić
Nie myl morale wojska (które jest dużą i skomplikowaną strukturą) z fanatyzmem pojedynyczh bojowników czy terrorystów. Jeśli mowa o wojsku no to arabskie siły zbrojne mają słabą historie. Raczej szybko szły w rozsypkę w starciach z wojskami Izraela czy USA (2 razy w Iraku). Gdyby było inaczej to Izrael byłby już dawno zmieciony z
Większość ludzi kompletnie nic nie ogarnia, najprostszych zależności. Do tego nie ma zaufania nie tylko do państwa ale nawet do siebie nawzajem. W efekcie głosują przeciw swoim interesom a kibicują wielkim korporacjom i miliarderom, którymi nigdy nie będą.