Dziś pękła rekordowa granica 40km, za cel obrany został zamek w Chudowie, po ok 10km poczułem mocno lewe kolano i stwierdziłem że lepiej będzie wracać w kierunku domu niż robić objazdową trasę, na szczęście po drodze ból ustał i mogłem kontynuować misję! Udało się wykręcić 44.5km w tempie ponad 20km/h co uważam za sukces :) i top speed 55km/h.
Następnym celem jest 50km trasy, atak nastąpi w tygodniu o









lekka objazdówka po okolicy ze znajomym :)
Statystyki:
Dystans: