#motoryzacja Pytanie dla posiadaczy auta z silnikiem benzynowym. Spotkałem się z opinią, że przy temperaturach ujemnych - około -5 stC uruchamia się silnik i zostawia na jałowym nawet do 5 minut aby dogrzać olej. Rozumiem, że tak się robi z silnikami diesla, nawet nie na mrozie. Wg mnie trochę słabo bo paliwo dostaje się do oleju i benzyniaka powinno się dogrzewać poprzez powolne obciążenie - czyli delikatną jazdę. Zgodzę się,
@whos_your_daddy_snakegirl: A taki jeden xd Jeszcze mnie próbował przekonać tym, że silnik musi się równomiernie rozgrzać bo "rozszerzalność materiałów" oraz gęsty (zimny) olej 0W potrzebuje czasu - właśnie około 5min - do tego aby równomiernie rozprowadzić olej. Dobra czyli brednie xD
@Lewatylnalapa: No właśnie podobnie uzasadniał kolega, tylko ze ... olej 5W / 0W ma właściwości smarowania już przy bardzo niskich temperaturach a nie po osiągnięciu 90 stopni. Po osiągnięciu 90st mamy pełną sprawność tak jak napisałeś a nie - warunek bezpiecznego smarowania. Po odpaleniu silnika pompa nadaje ciśnienie po chwili, więc to co deklaruje producent oleju: zakres temperatur + ciśnienie = bezpieczna jazda. Dalej nie mówię o pałowaniu auta zimą
@Lewatylnalapa: Spoko, tylko zauważ, że żadna rzecz którą napisałeś nie tlumaczy, dlaczego benzyniaka miałbym grzać 5 minut na jałowym(clue wpisu). Wszystkie Twoje argumenty mówią jedynie o tym, żeby NIE OBCIĄŻAĆ silnika póki zimny. Ogolnie zgadzam sie z wypowiedzią ale jedno mnie zastanawia... zimny olej nie zrywa filmu olejowego, bo jest gęstszy, a film zrywa się przy przegrzaniu, nie przy –5stC. Im zimniejszy olej, tym jest gęstszy. Dodam, że nie jestem
@AlienShooter: Robota polegała na mierzeniu 3-4x dziennie głębokości rzeki przy robotach. Wchodziłem do łyżki koparki, która mnie ustawiała przy lustrze wody, wsadzałem kija i mówilem "za dużo " lub "za mało"
Pytanie dla posiadaczy auta z silnikiem benzynowym. Spotkałem się z opinią, że przy temperaturach ujemnych - około -5 stC uruchamia się silnik i zostawia na jałowym nawet do 5 minut aby dogrzać olej. Rozumiem, że tak się robi z silnikami diesla, nawet nie na mrozie. Wg mnie trochę słabo bo paliwo dostaje się do oleju i benzyniaka powinno się dogrzewać poprzez powolne obciążenie - czyli delikatną jazdę. Zgodzę się,
Dobra czyli brednie xD