#truestory #logikarozowychpaskow #feels Jak co roku miałam wczoraj spotkanie ze znajomymi ze studiów. Jest to po części biznes, by utrzymać kontakty, po drugi okazja to posluchania co i innych. W końcu pare lat ze soba studiowalismy. Obecnie mamy po 30 lat, większość ma drugą połowę, małe dziecko. Dwóch najlepszych kumpli z czasów studiów mieszka w jednym mieście. Spotykają sie częściej niz raz w roku. Nazwijmy ich
od wczoraj jestem zadrutowany ;___; w sumie jestem zadowolony, ze w koncu sie udalo, ale jedzenie to jest pain in d ass srs, jak tu teraz robic mase?!!(╥﹏╥) sa tu jakies #rozoweaparatki albo #niebieskieaparatki ?( ͡°͜ʖ͡°) #ortodoncja #stomatologia
@snthaboss: Pare dni po każdej wizycie jedzenie to jest pain in the ass, tak że się przygotuj. Po miesiącu je się jest już całkiem normalnie. Po roku nie zwracasz już na to uwagi. Po dwóch latach masz w------e. Parę miesięcy przed zdjęciem zaczyna cię w------ć niemiłosiernie, że ciągle jeszcze musisz to cholerstwo nosić i nie możesz zjeść na mieście jak
Codzienna dawka humor z MŚ kobiet. Szwajcaria - Ekwador 10:1. Przy wielu bramkach jak patrzę na grę kobiet to odnoszę wrażenie jakby to było slow motion. Przy tej pierwszej bramce niezły szczupak zawodniczki Ekwadoru z nr 20. #pilkanozna #golgif
@MieszamKaweOlowkiem: miło słyszeć, bo miałem się wybrać :) Niestety nie wybrałem się, bo w ankiecie chcieli żebym napisał im o swoim życiu. A co im będę pisał o życiu w piwnicy ( ͡°ʖ̯͡°)
Byłam właśnie w biedzie. Kupiłam parę rzeczy plus taką małą reklamówkę, za 6gr? Część zakupów wrzuciłam do torby, rozpakowuję reklamówkę - a tu urwana rączka. Po prostu nie sklejona. - I co teraz - pytam sprzedawczyni. Za mną tum ludzi. Otwierają trzecią (sic!) kasę. - Niektórzy tak mają... - powiedziała niewinnie. Czyli idź w cholerę, skoro już zapłaciłaś. Nie liczysz się, won! - No chyba pani sobie kpi. Poproszę z kierowniczką. - Ale... - Z kierowniczką proszę! Kupiłam wybrakowany towar. Nie ważne ile kosztuje.
Nigdy nie pytać. Stwierdzić fakt i podać swoje oczekiwania. Można z uśmiechem, jak kto woli. Jak zapytasz to zawsze jest opcja, że zacznie się bezsensowna pyskówka z kasjerem - który ma gorszy dzień - o jednorazówkę za 6 groszy.
Mam u siebie w #pracbaza pod opieką nowego, młody szczyl, w dodatku na stażu jest. Pracuje już półtorej tygodnia, ale niezbyt ogarnia wszystko. W efekcie czego muszę praktycznie sam z---------ć, bo to co on zrobi, to i tak muszę sprawdzać i poprawiać, żebym sam potem przypału u szefa nie miał.
Ja jak byłem nowy, to po 2 tygodniach zostałem sam, bo kumpel szedł na urlop, ale dałem radę. Z tym
Nie wiem co robicie, ale 1,5 tygodnia to jest stosunkowo mało, żeby się ogarnąć w nowej pracy. Kwestia czy gościowi się chce, ale mu nie idzie czy po prostu ma w------e bo to staż.
Mam nadzieję, że chociaż dostajesz coś ekstra za pilnowanie stażysty, bo to jest robota x2 :)
@Lookazz @wywijas: w poprzedniej robocie szef w ten sposób nakręcał każdego z nas, że jak jeden na urlop pójdzie to firma upadnie, kto to będzie robił, nikt się nie wyrobi, szczucie jednego drugim, bo ten poszedł na urlop to ty robisz po 12h itp
Odkąd zmieniłem pracę widzę jaka to była patologia. To nie jest zmartwienie pracownika czy firma upadnie bez ciebie czy nie. A historie o lojalności wobec
Pakistański fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzikiej przyrody, uchwycił lwa tuż przed momentem ataku. Atif Saeed miał okazję spotkać zwierzę w parku safari w pobliżu Lahore. Uchwycił spojrzenie lwa sekundę przed tym, jak zwierzę rzuciło się na niego.
Nie jestem ekspertę, ale coś mi podpowiada, że gdyby lew chciał sobie zrobić z niego obiad to raczej gość nawet nie zdążyłby się zorientować co się dzieje - lwy tak na chama, od frontu atakują czy od tyłu z zaskoczenia?