I rozpoczęcie tygodnia, rano zimno jak diabli (czułem jesień). Po południu mega wiatr i ucieczka między chmurami ale było warto. Akurat deszcz wyprzedził mnie o te ~5-10 minut i jedyny minus to mokry asfalt.
Przy okazji zwiedzanie lokalnych post PRL-owskich melin
#






















Pierwsza #100 w tym roku, której celem było odwiedzenie kopalni odkrywkowej Bełchatów. Co prawda do końca nie byłem pewien czy uda się cel zrealizować, bo forma ostatnio dosyć kiepska, ale jak już dojechałem to nie było wymówek i trzeba było wrócić. Sobotnia pogoda przyjemna, chociaż spaliło mnie dosyć konkretnie na raczka :)
#
źródło: comment_1655839876YbaulrBGEilHKGIkRfn6dZ.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora