@matowy: Wziął za leczenie żony Lichockiego co w tym dziwnego? Potem i tak mu je oddał bo terapia się nie powiodła. Jest to dokładnie opisane w jego książce "Z mocy bezprawia".
W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę: - Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał... - Ja zmarłem ze zdziwienia... - Jak to ze zdziwienia? - Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w łóżku, no to szukam faceta. Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie, w łazience, w kuchni, jednym słowem wszędzie i nie mogę go znaleźć. I z tego
Pawełek jest 2 letnim dzieckiem z nadmorskiej Ustki u którego kilkadziesiąt dni temu zdiagnozowano raka kości z przerzutami na płuca. Rodzice chcą go wysłać na zagraniczne leczenie. Mam nadzieję, że ten wykop choć trochę im w tym pomoże :)
Nigdzie nie jest napisane, albo ja nie doczytałem jaki to dokładnie nowotwór. Na wykopie było niedawno o śmierci wykopowicza @bozar , który cierpiał na nowotwór kości Ewinga. Polecam przeczytać jego bloga, którego prowadził aż do śmierci.
W restauracji Kuźniar z rodziną posilają się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i Kuźniar prosi kelnera: - Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska... - Hurrra!!! - krzyczą dzieci Kuźniara. - Będziemy mieć pieska! #heheszki
Pracuję w sklepie sportowym. Z tydzień temu facet kupił rower, był bardzo zadowolony. Następnego dnia wrócił i kupił rękawiczki, bo miał dłonie obtarte od kierownicy. Kolejnego dnia przyszedł z bandażem na ręce i kupił ochraniacze na łokcie. Kolejnego dnia przyszedł utykając i kupił nakolanniki. Od tej pory go nie widziałem. Chyba po kask już nie przyjdzie. #heheszki
źródło: comment_eCbTprQ60sN24gMyTRjm0Dy8UfpDZTB1.jpg
Pobierz