Pracuję w sklepie sportowym. Z tydzień temu facet kupił rower, był bardzo zadowolony. Następnego dnia wrócił i kupił rękawiczki, bo miał dłonie obtarte od kierownicy. Kolejnego dnia przyszedł z bandażem na ręce i kupił ochraniacze na łokcie. Kolejnego dnia przyszedł utykając i kupił nakolanniki. Od tej pory go nie widziałem. Chyba po kask już nie przyjdzie. #heheszki
Idzie prezes dużej firmy ulicą, kiedy łapie go za rękaw żulik i mówi: - Prezesie, pan da 100 rubli! - A na co? - Kupię wódki, narąbię się i będę spać pod płotem. Prezes wyciąga komórkę i dzwoni do kadrowej: - Halo? Proszę wywalić głównego księgowego, ja tu uczciwego człowieka znalazłem! #heheszki #suchar
Facet wchodzi do knajpy i widzi swojego kumpla, który mocno przygnębiony siedzi przy barze. Podchodzi więc do niego i pyta, w czym rzecz.
- Pamiętasz tę śliczną dziewczynę ode mnie z pracy, z którą zawsze chciałem się umówić, ale nie mogłem nawet do niej podejść, bo za każdym razem, kiedy ją widziałem, to mi stawał? - No pamiętam. Co z nią?
- Kochanie, pójdziesz ze mną na siłownię? - Uważasz, że jestem gruba? - No dobra, jak nie chcesz... - I do tego leniwa? - Uspokój się. - Masz mnie za histeryczkę?
@t3m4: zgadzam się z Tobą, ciężko mi teraz przytoczyć przykłady, ale wiele razy w życiu miałem okazję do wykorzystania takiej pozornie "niepotrzebnej w życiu wiedzy" i za każdym razem miałem na twarzy drwiący uśmiech (a w myślach śmiech z głąbów, którzy się zapierali, że przenigdy się to w życiu nie przyda)
Od tej pory go nie widziałem. Chyba po kask już nie przyjdzie.
#heheszki