Byłem wczoraj u mojego kumpla na porodówce (nie, nie szukam kumpli wśród noworodków, żona kumpla urodziła mu pierworodnego) i stałem wraz z nim pod takim wielkim oknem, przez które było widać te wszystkie dzieciaki leżące w swoim łóżeczkach. Obok nas stała jakaś młoda kobieta z uśmiechem przyglądając się jednej małej dziewczynce. Byliśmy z kumplem po kilku piwkach, więc odważny byłem jak proboszcz na zlocie ministrantów i pomyślałem, że może zagadam do niej,
Mirki, ale mi historię sprzedał wujo z Niemiec i to nie zbieracz truskawek, tylko właściciel sklepu spożywczego, poważany w swoim dolnosaksońskim miasteczku ojciec Krystiana i Güntera.
Przyjechał akurat na tydzień do Wrocławia, żeby sobie zęby zrobić i oczywiście wprosił mi się na chatę na nocleg, a ja rodzinę szanuję bardziej niż Michał Elfika nocą, więc przyjąłem wuja i poczęstowałem go naszym lokalnym przysmakiem – piwem Piast, a on poczęstował mnie czymś znacznie
@idol89: Jeśli dla Ciebie kozłująca piłka nie jest trudną piłką to idź grać bo masz papiery na świetnego napastnika. Nigdy w takiej sytuacji nie wiesz jak ustawi się stopa na piłce
Breaking Bad, jeden z najwspanialszych seriali w historii, skserował wątek z Plebanii.
Jeśli ktoś nie wie kim jest ten gość na kadrze niżej, wyjaśniam. To jest niemy, niepełnosprawny (nie ruszał ani rękoma, ani nogami) teść Tracza. Janusz zrobił sobie z niego swoje sumienie, często mu mówił swoje sekrety. Gdy kręcił krzywe interesy z wójtem (którego sam "zrobił"), teściu zawsze był przy nich obecny, słyszał wszystko. Tracz kpił sobie z niego, upokarzał,
Mirki, spotkałem dzisiaj słynnego podróżnika, znawcę wielkiej wojny ojczyźnianej, sceptyka Ewrosojuzu, inspiratora podróży małych i dużych, śmiertelnego wroga Fazy Fazowskiego, człowieka wielkiej odwagi i niewielkiej wagi – Michała Patera.
Zobaczyłem go siedzącego obok namiotu z demobilu z tropikiem z woreczków foliowych. Zamyślony, wpatrzony w punkt przed sobą, prał swoje gacie w niewielkiej menażce, smażył na ognisku małego szczeniaczka znalezionego na drodze krajowej Rostów-Kijów i pił samogon ze spotkanymi gdzieś w podróży Ukraińcami.
@nietopies: @mx2: @cichy_brzek: @l1ght: Zapomniałem dodać, że gdy żona wypowiadała te słowa, to piłem właśnie kawę caupuccino z naszego ekspresu i oplułem się ze śmiechu i potem musiałem iść do ubikacji i myć twarz, a żona stała za mną i patrzyła jak się myję i też się śmiała do rozpuku xD
@gonzollo: ty Ch@#@u znajdę Cie, czaisz K@#@!. Przez ciebie Dropsik ma stany lękowe i ciągle się trzęsie. G---o na ryju bym wybaczył ale tak przestraszenia Dropsika nigdy. Widziałem jak wjeżdżasz w ul Gagarina!
- Ja też
I objąć kumpla ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@gonzollo: Tak było, na pewno xD Za dużo filmów się naoglądałeś a na porodówce byłeś ostatnio chwilę po swoich narodzinach xD