Kwintesencja mądrości dziadków/wujków pewnie wielu z nas. Czasami mam wrażenie, że to pokolenie było uczone jak mówić, żeby potrzymać konwersację, kiedy nie ma się nic do powiedzenia, a inteligencji tez nie za wiele. Wszyscy od jednego szablonu.
„Czego to ludzie już nie wymyślą... Kiedyś jak się miało problem, to się szło do lasu drwa narąbać i zara ci było lepiej, a nie jak tera, jakieś takie tego tego, wiesz,
@Wierzbik: byłem ostatnio w kościele pierwszy raz od początku pandemii, miasto pow. 200k i oczywiście nikt nie siedział w masce oprócz mnie i kilku innych osób
stare baby oczywiście w pierwszych ławkach w grupie razem drą ryja na każdej pieśni, komunia z ręki, znak pokoju każdy się ściska
ksiądz na koniec powiedział że żyjemy w takich dziwnych czasach i żeby się nie przejmować a to że nawet trump się zaraził
https://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82udzenie_ponadprzeci%C4%99tno%C5%9Bci#Iloraz_inteligencji