@Scaab: Ogólnie zgadzam się z obrazkiem, ale nie z kontekstem. Zaostrzanie prawa aborcyjnego jest bezsensowne, a nawet jeśli w protestach uczestniczą ludzie, z którymi mógłbym się w niczym nie zgodzić, to akurat w tym wypadku podpisuję się pod ich protestami. W ogóle trzeba być teraz bardzo uważnym, bo poruszanie tak emocjonalnych tematów bywa przemyślane i jest zasłoną dymną.
Nie wiem dlaczego próbujecie obracać kota ogonem, że te flagi nic nie znaczą, że nie ma tu żadnego podtekstu, że olaboga czemu się ludzie burzą jak to tylko flaga. Wieszanie flag LGBT w takich miejscach jest świadomą prowokacją, wymierzoną w daną grupę, która identyfikuje się z "atakowanymi" symbolami. Nie można pisać manifestu, który zakłada "atak" i "prowokację", a później dziwić się, że ludzie czują się zaatakowani i sprowokowani. Tak, szaliki kibiców to
Mając dwie zmienne, którym przypisuję takie same liczby mogę je porównać a jak jeszcze sprawdzę ich naturę (rzeczywiste, naturalne itp) to mogę stwierdzić ich identyczność. Np: 1 jest równoważne logicznie 1, ale nie 2. Inna wartość mimo tego, że natura ta sama (liczba naturalna czy rzeczywista).
No dobra.
Mając symbole nieskończoności, niby jeden dąży do tego samego co drugi, mają tę samą naturę to jednak nie są tym samym bo przyrównując je otrzymam symbol nieoznaczony.
@lewoprawo: jasne ze stwierdzenie "nie dbamy o klimat bo i tak wszyscy umrzemy" byloby kretynskie, ale przeciez doslownie w nastepnym akapicie jest jeszcze napisane:
"- Nie mam żadnych wątpliwości, że musimy być w światowym nurcie, jeśli chodzi o ochronę klimatu, to jest bardzo ważne, ale musimy to robić w taki sposób, żeby działając ku ochronie klimatu, chronić także stabilność funkcjonowania polskiej gospodarki - dodał."
@mitochondrion: Jasne, to zupełnie normalne, chociaż zależy chyba też od nastawienia na daną chwilę. Bardzo często sam brałem się za pewne aktywności i nie czułem się z tym dziwnie - szedłem sam do kina, bo chciałem obejrzeć film; miałem ochotę pływać więc szedłem pływać; robiłem się na mieście głodny albo akurat byłem w okolicy ciekawej knajpki, którą chciałem odwiedzić, więc do niej szedłem. Nie widzę w tym nic dziwnego, bo
Nie pierdzielisz się w tańcu xDDDD