Kurz powoli opada, można pokusić się o opinię. Uważam serię Daima za rozczarowującą. Wiem, że seria była skierowana do obecnych trzydziestolatków, którzy w dzieciństwie oglądali DB GT, a teraz śledzą Daime razem ze swoimi dziećmi - dla mnie to nie jest usprawiedliwieniem. Fabuła była nużąca, przewidywalna i monotonna. Gagi i żarty powtarzalne i nieśmieszne. Jedynie trzy ostatnie odcinki trzymały poziom, a przedostatni można uznać za peak serii. Postacie poboczne, takie jak Piccolo,
#dragonball Ciekawe czy jak Akiry już z nami nie ma to nowy twórca odpowiedzialny za mangę stworzy coś co będzie się działo po End of Z Bo w wielu wywiadach Toriyama wspominał, że Buu saga to jego ulubiony okres Toyotarō mógłby pójść poza to
Ostatni odcinek był całkiem satysfakcjonujący, a zwłaszcza fajnie zrobili to, kto pokonał Gomaha i został królem. xD
Jednakże, mamy teraz w uniwersum DB sprzeczność między tym, co się stało w Daima, a DBS, jak rozscalenie Nahare i Kibito czy SSJ4. Do tego doszedł sklep z robaczkami, gdzie Goku i reszta mieli zakupić robaczki i znaleźli 3. oko, gdzie na pewno tak tego nie zostawili. Mam nadzieję, że te informacje nie są rzucone
@FrizPL: to jest kanon, czy się komuś podoba czy nie. Toriyama sie śmieje z nas w grobie i tyle. To jest tak zrobione i r-------e że nawet załatać się tego nie da. Dragon ball heroes pełną gębą xD
Zastanawiam się czy są jakieś gry „akcji” na ps które może udźwignąć dziewczyna? Pewnie chłopaki mnie tu wyśmieją 😋 Zwykle siedzę sama z psem, konsole mam do JustDance i to by było na tyle #playstation #ps5
@Aneta12346: Moja jak uczyła się gry na padzie to sobie zaczynała od kingdom two crowns i teraz to jest jedna z jej ulubionych gier więc może ci przypasuje
Ostatnio zwolniłam się z pracy, od tej pory panicznie boję się powrócić do pracy. Mam jeszcze oszczędności, jednak tak bardzo się boję. Byłam u psychologa, ale to nic nie dało.
@OneEyedOldMan: Pewnie i tak go nie zatrudnili. Bycie przystojnym daje przewage w wielu aspektach ale nie można tego uznać z pewnik. Byłem przy wielu sytuacjach gdzie to nic nie dawał. O równościach w pracy można wiele powiedzieć ale najmniej spotykany problem to ten tutaj przedstawiony. Chyba bardziej jest w---------e to jak ktoś kogoś lubi i nie wazne co z----e to i tak go wybroni kieras tylko dlatego bo maja dobry
@dktr: Czyli rozumiem że pies sobie poszczeka i chcesz go z-----ć, pewnie jakbyś miał dziecko i by ci płakało to zrobiłbyś to samo, w koncu nie potrafisz siebie kontrolować przed zabijanie żywych istot. Na twoim miejscu poszedłbym na leczenie bo jesteś niezbpieczny dla społeczeństwa, to nie jest normalne.
@dktr: Polecam albo zakupić jakiś antyszczek i zobaczyć czy zadziała albo wyprowadzić sie na ostatnie pietro i wtedy nie będzie ci pies szczekał. Ja tak zrobiłem
@dktr: nic z tym nie zrobisz a osiedla watpie czy takie powstana. Polecam sie przeprowadzić, możesz i miec też sasiada p----a co ciagle coś remontuje albo goscia co n--------a muzyką, takie uroki życia w bloku. Teraz mieszkam na ostatnim pietrze i mam sąsiada tylko z jednej strony i mam spokój od sąsiadów
@Kopytnik_1: Takie dziewczynki to sobie myślą że nigdy nie wyjdzie jej s----------e a pozniej wychodzi jak wychodzi. Czyli przebolcowane babki po 30 gdzie są nieszczesliwe i ewentualnie maja tak samo p------e kolezanki które sie wspieraja nawzajem.
@Tacho_: To musiałaby znależć mega frajera. Naszczeście wiekszość przypadków kończy sie tylko na wyrzuceniu zabawki, bo taką role te dziewczynki pełnią.
@kociooka: Też sie zgadzam z twoimi słowami. Moge jedynie naprostować że pewne spektrum kobiet istnieje i tyle i aż. Ale nie warto opierać na tym że wszystkie osoby takie są, bo każdy jest w jakiś sposób wyjątkowy.
@TTedbundYY Twój komentarz świadczy o głębokiej ignorancji i braku zrozumienia dla rzeczywistości, z którą mierzą się kobiety. Uważanie, że bycie "kurą domową" to wolny wybór bez elementu ucisku, to przejaw patriarchalnego myślenia, które umniejsza wartość kobiet i ignoruje ich codzienne doświadczenia. To nie jest "wybór", gdy społeczeństwo i okoliczności nie dają ci innych opcji. To nie