@mackbig: Nie wiem, może i tak było...trudno mi teraz z perspektywy czasu ustosunkować się do tego twierdzenia. Wracając wspomnieniami do tamtych czasów mojej młodości to w ogóle nie przypominam sobie takich dramatycznych historii o jakichś przegrywach. A wiedzieć trzeba, że miałem mnóstwo kolegów z podwórka. Całymi dniami graliśmy w piłkę i w zasadzie było spoko. Jak mieliśmy po 14 - 15 lat to zajawką dla nas było posiadanie motoroweru typu
@12lat25cm: Niemożliwe ponieważ skrycie chcesz być taki sam jak oni. Brakuje Ci tego tak naprawdę i stawiam grubą kasę na to, iż w ich sytuacji zachowywalbyś się identycznie. Jesteś zwykłym hipokrytom.
@Niemamwiedzy: Czyżby chodziło Ci o strumień świadomości jak np. w Ulyssesie Jamesa Joysa? No cóż, pokrętna logika ale jakaś jest. Medal z kartofla dla Ciebie.
@Niemamwiedzy: No cóż kolego, nie wszyscy muszą i są tak bardzo bystrzy i obyci w świecie literatury, filozofii oraz innych nauk społecznych jak Ty. Jesteś heros i bohater, tak trzymać!
@NatarczyweConfetti: Brak prawa jazdy w dzisiejszych czasach jest co najmniej dziwny. W ogóle dziwię się, że spierdoksy hurtowo nie robią sobie uprawnień na ciężarówki. Przecież to idealna robota, dobrze płatna i z nikim nie trzeba się zbytnio użerać. Wystarczy poświęcić swój czas. Ale czymże jest czas kiedy ma się życie smutne jak p---a. Zamiast gnić można siedzieć w szoferce, co wcale nie jest takie złe.
@NatarczyweConfetti: ahh...kwestia przyzwyczajenia. Najpierw się robi prawko na kat.B, po jakimś czasie ze zwykłej osobówki można przez jakiś czas przećwiczyć busy do 3.5t. Później to już z górki, jak śmigasz busem to prawko na kat.C nie powinno być problemem. Na końcu robisz kat.E i finał. Nie jest to wcale jakieś wielce trudne.
@NatarczyweConfetti: No spoko, tak tylko sobie dywagowałem. Bo aby zostać kierowcą ciężarówki naprawdę nie trzeba wiele. Sam raczej mam dwie lewe ręce i niewiele potrafię, a dzięki ciężarówkom żyje mi się całkiem dobrze od czasów ukończenia technikum. W zasadzie nie potrafię nic innego robić. Przez 15 lat jeżdżenia udało mi się kupić mieszkanie w Wojewódzkim i od ładnych kilku lat regularnie dwa razy do roku wyjeżdżać na wakacje do ciepłych