Świat jest okropny, dlatego skażę na niego kolejnego człowieka, żeby sobie trochę ulżyć Ludzki gatunek jest obrzydliwy #antynatalizm #childfree #dzieci
Załóżmy że mamy psa. Nie chcemy płacić za jego utrzymanie. Pies ten jest wykorzystywany do pracy np. przeciągania ciężkich przedmiotów. Za pieniądze które zarobi kupujemy mu jedzenie i leczymy go w razie potrzeby.
Zaraz by była afera ( i bardzo dobrze imho) jakby się jakaś fundacja dowiedziała czy aktywiści pro zwierzęcy. Możliwe że były by nawet za to zarzuty.
Zastanawiam się czy nataliści bulwersujący się na tym tagu, że hurrr durrr łamiemy prawa człowieka, nie można postulować sterylizacji i braku rozmnażania, bo im konstytucja pozwala robić nowych ludzi i c--j, mają jakiekolwiek moralne zasady. Nawet dla upośledzonych jednostek będą bronić prawa do rozmnażania, kto by się przejmował nowym człowiekiem, jednostka płodząca ma takie prawo i może. Jeśli ich jedynym wyznacznikiem tego co można/należy robić jest prawo to czy jak im prawo
Jako że żyję pod kamieniem to dziś jest ten dzień w którym odkryłam czym jest antynatalizm i szczerze trochę mi ulżyło, że istnieją ludzie z takimi samymi poglądami jak ja.
@666-666 nawet nie wiesz jak bardzo. Od wielu lat jak tylko słyszałam, że komuś urodziło się dziecko to niby było myślenie: "no to fajnie czy coś", ale w głębi myślałam o tym, że te dziecko albo będzie miało zajebiste życie, albo będzie odpadem społecznym, który nie chcę wpisywać się w normy społeczeństwa i od wieku szkolnego będzie stresowało się każdym gównem kończąc w wieku 13 lat u proktologa i innych lekarzy
W obliczu brutalności świata, spisków, układów i korupcji, każda para która decyduje się na dziecko jest w mojej ocenie parą zwyrodnialców.
Spłodzicie niewolnika, który będzie więźniem systemu, płacącym całe życie podatki które będą rozkradane, podatki za które będzie utrzymywać elity i polityków. Będzie w pełni inwigilowanym trybikiem w maszynie z cyfrową posypką. Będzie faszerowane Netflixem a internet wylosuje mu ideologię w którą uwierzy.
Nie ma dla mnie nic bardziej obrzydliwego niż sprowadzenie
@AIicja: nie bierz tego osobiście ale dla mnie antynatale to jest wyjątkowo odklejona grupa. Czytam wpisy i mam wrażenie że to nie człowiek napisał tylko jego choroba - ciężka forma depresji
Może to nie ze mną jest problem tylko z tym z------m systemem który wymaga rozwoju i kontaktów ludźmi. W tym systemie dla jednostek zepsutych jest tylko cierpienie fizyczne i psychiczne #przegryw
tylko z tym zje*anym systemem który wymaga rozwoju i kontaktów ludźmi
@Dinek30: co za bzdury. Nikt od ciebie nie wymaga rozwoju, a już szczególnie kontaktów z ludźmi. Żyj sobie sam jak chcesz. Problem tylko że jedzenia przecież wyprodukować na własne potrzeby nie potrafisz, komputera z kory sosnowej nie wystrugasz, polaru nie utkasz. To ty w kółko chcesz czegoś od świata a nie odwrotnie, a jak przychodzi płacić chociaż ułamek ceny,
@mateosz_inbecki: Nie no sorry że mam fobie spoleczna, przez całe życie nie widziałem sensu w czymkolwiek i zamknąłem się przez to na 10 lat w domu, chodzę do psychiatry, biorę leki żeby coś ze sobą zrobic, jestem po prostu leniwy, masz racje, wybacz. Przecież mogłem nie mieć fobii i normalnie sobie żyć, moja wina.
Niby mam mieć rozmowę o pracę, ale nie chcę tam iść ehh... Nie mam motywacji by pracować, pracę zdalną podjąłbym z chęcią, inne to jakaś masakra dla mnie. Nie wyobrażam sobie, że codziennie miałbym siedzieć 8h wśród ludzi i wstawać do tej pracy o 5. Tak, jestem leniem. Taka moja natura, jestem już zatwardziałym samotnikiem. Przeraża mnie perspektywa starości. To, że żyjemy i piszę ten wpis jest totalnym absurdem. Moją motywacją do
Nie Pani Ewo. Ja chcę przede wszystkim się dowiedzieć czy ta matka wie co czuje jej dziecko i czy je rozumie. To nie matka tu jest osobą poszkodowaną. Jeżeli twoje dziecko chce się zabić, to zawiodłeś jako rodzic. #psychologia #depresja #antynatalizm
@Ber3n: Choćby dziecko wprost powiedziało przed zabiciem się że to wina rodziców to i tak by zwalili winę na gry komputerowe/anime/kolegów czy cokolwiek innego xD
@Ber3n: No oczywiście wiadomo co musi czuć. Musi czuć ogromny dysonans poznawczy, że jej wielki projekt natalistycznego ego legł w gruzach i bajeczka o posiadaniu dziecka dziękującego matce za dar życia okazała się nieprawdą. Ale wstyd się przyznać, że jest się architektem tej tragedii, więc trzeba zgrywać z siebie poszkodowaną :((
antynatalista różni się od natalisty tym, że więcej razy postawił sobie pytanie "po co żyje" "dlaczego istnieje" i nie doszukał się na nie logicznej odpowiedzi.
natomiast natalisci unikają ciężkich pytań i nie rozważają skomplikowanych problemów egzystencjonalnych bo to psuje ich obraz świata. ich gotowe rozwiązania to odpowiedzi:
źródło: f8b6og7vo1se1
Pobierz@Majkel2008: xD