Po chwilowym poczuciu rezygnacji i braku sensu tego wyjazdu ogarnąłem się, i nie zamierzam odpuszczać. Jeśli nic z tego wyjazdu nie wyjdzie, to przynajmniej po powrocie będę miał świadomość, że zrobiłem wszystko co mogłem, żeby znaleźć pracę.
Po nieudanych próbach znalezienia konkretniejszej pracy postanowiłem skupić sie na poszukiwaniach pracy typu koszenie trawnikow, jakieś drobne prace itp. Wydrukowalem małe ulotki i spamuje ludzi, pytam sie o pracę, rozdaje osobiscie, wieszam na tablicach ogłoszeń. Osiedle po osiedlu.
Jeżeli to nie wypali, to nic nie wypali. Choć nie wierzę, żeby nie potrzebowali ludzi do pracy, choćby na jeden dzień. Taki mały sukces by mi sie przydał.
@tyloo: Jeszcze jak porównali, Wipler, Ikonowicz i inni pomniejsi politycy xD I to rozwodzenie się jakie to okrutne że próbują sobie na tej aferze zrobić "publicity" xD Ale jak Tusku jeździł do powodzian to pieli z zachwytu
Siedząc w pokoju podczas dżdżu wpadłem na pomysł, by pospamować trochę firmy/hotele/restauracje mailami z zapytaniem o pracę wraz z CV w załączniku. Jakiś efekt jest, część osób odpisuje, niestety wszystkie, jak na razie, odmownie.
Wydrukowałem też mini plakaty, porozwieszałem, chodziłem osobiście z CV...
Bez efektu. Niedługo minął 3 tygodnie od mojego przybycia do Trondheim. Zostałem zaproszony tylko na jedną rozmowę na pizzermana, ale okazało się, że też chcą norweskiego, bo każdy tam też klientów
@Pan_Kaktus: Może po prostu spal wszystkie dokumenty, zgłoś się i powiedz, że nie wiesz jak się tu znalazłeś. Czarni tak podobno robią i od razu socjal dostają ;)
Na przełomie 2012/2013 ćwiczyłem z Ewą na tej samej siłce w centrum Warszawy i była wtedy lachonem. Nie śledziłem portali plotkarskich i jak po roku zobaczyłem jaki się z niej zrobił tucznik to stwierdziłem że miała lepsze gainery niż ja... #coolstory #niepasta
W Norwegii dlugi weekend. Sklepy pozamykane, ludzie wyjechali, na ulicach Trondheim glownie turysci.
Ostatnio zmienilem taktyke, chodze po magazynach, duzych sklepach, wszedzie, gdzie potrzebuja ludzi do prostych prac fizycznych. Zachaczylem jeszcze jakies hotele, restauracje i CV mi sie skonczyly :C
W jednej restauracji szukaja kelnera z angielskim (typowo turystyczna restauracja), powiedzieli ze zadzwonia, bo na 100% kogos potrzebuja szybko. Pierwszy raz z tak zdecydowana pozytywna reakcja sie spotkalem, no ale zobaczymy, jakos sie nie
Dzień dobry mirki :) (od kiedy w ogóle mówi sie mirki a nie mikroby? ;p )
Byłem wczoraj w miejscu, gdzie jest jedno z większych skupisk Polaków w Trondheim.
Dowiedziałem sie, że 90% z nich pracuje przez agencje pracy Adecco i polecili mi tam iść, to idę. Powiedzieli że bez języka to bardzo trudno znaleźć pracę w mieście bez agencji.
Zadziwia mnie tylko to, że wielu z nich mieszka tu kilka, czy naście lat, a lezyka nadal ani trochę nie znają...
@Pan_Kaktus: pomieszkałbyś tam trochę dłużej, to byś zrozumiał. Będziesz pracował przez biuro, które zatrudnia Polaków, mieszkał z Polakami i pracował z Polakami i do tego w systemie zmianowym i chciał dobrze zarobić to nagle czasu na naukę zostaje dramatycznie mało, podobnie jak możliwości osłuchania się z językiem. Mam ten
Prowadząc sprzedaż na Allegro można uświadczyć na wiele ciekawych historii. Oto, co spotkało nas ostatnio. ( ͡°͜ʖ͡°)
Klient, który zakupił na naszej aukcji matrycę, napisał maila z zapytaniem, kiedy otrzyma paczkę, ponieważ płacił przez PayU i pieniądze na pewno są już na naszym koncie. Jako dowód przesłał potwierdzenie przelewu.
@bury256: da, takie przelewy "PayU" idą 3-4 dni ;) jeśli kupujący dokona zmiany w tytule przelewu, kasa zawiśnie w powietrzu i trzeba kontaktować się z PayU żeby zaksięgowali na odpowiednik koncie
to jeszcze nie koniec zabawy z owym użytkownikiem ;) patrząc na tytuł przelewu, kasa do was nie dojdzie ;)
Jestem zwycięzcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#oswiadczenie #kaktuswnorwegii #dobranoc