Był luty 2016 r. Będąc wtedy u znajomych na wsi, w województwie mazowieckim, postanowiłem wybrać się na krótki spacer. Idąc polną drogą, pomiędzy drzewami zauważyłem stare gospodarstwo. Na pierwszy rzut oka od razu było widać, że nikt tam nie mieszka. Postanowiłem z ciekawości podejść bliżej i zobaczyć jego pozostałości. Przedzierając się przez zarośla dotarłem do małego domku. Drzwi były uchylone, więc wszedłem ostrożnie do środka. Od razu w oczy rzucił mi się bałagan
@andbatros: ale gdy wy udostępniacie jakieś fejkowe dane i robicie za każdy razem (ZA KAŻDYM RAZEM!) politykę zrzucając (NIESŁUSZNIE!) winę na Ukraińców czy imigrantów to MIODZIO.
Żeby jeszcze tylko jakoś dało się tam wpiąć wątek ukraiński...
@PietnascieOjroZaWpis Wątkiem ukraińskim to już nasze konfederuskie ameby z wykopu i twittera się zajmują. Dla takich patusów to dobra okazja żeby politycznie coś ugrać
PS Patrząc na poziom frustracji i desperacji w PiSie zastanawiam się do czego dalej się posuną. Postarają się znaleźć jakąś aferę na Trzawskowskiego którą sami wymyślą? Bo, że będzie kwik o 'fałszowanie wyborów' to jestem przekonany w 100%
@ATAT-2: nie mam oczywiście żadnych dowodów, ale jak pierwszy raz go zobaczyłem to byłem pewien, że to przekręt, wystarczy jedno spojrzenie na tą nieszczerą twarz
Przedzierając się przez zarośla dotarłem do małego domku. Drzwi były uchylone, więc wszedłem ostrożnie do środka. Od razu w oczy rzucił mi się bałagan
źródło: DSC_1214
PobierzDalej też mam sprzęt który to wszystko obsłuży, mimo że nie używam.