@windows95: Gdyby nie te żagle na palcach, ani te litry tuszu pod skórą, ani te kilogramy żelastwa na skórze, ani te parę gramów tłuszczyku to by wykręciła te 0,02 sekundy szybciej:)
Chłopak z moich okolic, nie jest to laska, która w ciągu tygodnia zbierze 2 miliony złotych, ale młody chłopak, którego poraził prąd. I to nie tak, ze łaził jak idiota po stacjach transformatorowych, rozdzielniach, tylko był na rybach i nie zauważył, ze nad nim wędka dotkneła przeodów wysokiego napięcia. Nie rodzice założyli zbiórkę, nic nie próbują ugrać na tragedii syna, to Towarzystwo przyjaciół dzieci postanowiło założyć zbiórkę Nikt nie prosi o przelew na 100zł czy
@_Blanche_Barton: tragedią jest to, że jego stary nie ogarnął że zarzucanie wędki pod linią energetyczną nie jest rozsądne xD jedynie szkoda że dzieciak zaplacil za glupote starego
Wczorajsza wycieczka na Krywań (2495 m.n.p.m) zakończona sukcesem, tym samym pobiłam swój rekord wysokości, Mont Everest coraz bliżej ( ͡°͜ʖ͡°)
Z rzeczy spoko, jako że towarzyszka wymiękła i na szczyt drałowałam samotnie, w końcu się dowiedziałam, czy swoim naturalnym tempem chodzę szybciej czy wolniej niż oznaczenia szlaków. Z 1:15 zrobiłam 50 minut, czyli spoko jak na osobę, która, poza wyjściami w góry raz w miesiącu, głównie leży na kanapie
Oczywiście jedna post-komunistyczna Grażynka z fejsbunia musiała się zesrać (co widać w jej komentarzu u góry), komentując jak to ha tfu są źli ludzie, ze nie chcą słuchać jęków i ryków jej wnuczków. XDDDDD #heheszki #zalesie #polska #grazynacore
@Reevder: wszystko zależy od kontekstu, bo czesto jest tak, ze właśnie dziecko wyje, wiesza się po rodzicach robi szopki, wk%rwia wszystkich wokol a rodzice maja to w du%ie… wtedy do wyje%ania rodzina z całego pociągu. Ale jeśli rodzice skupiają się na dziecku a ono wyje i marudzi bo coś boli czy coś, no to już inna sprawa, wiadomo… ¯\(ツ)/¯
Z doswiadczenia wakacyjnej podróży po Polszy w 2019 roku
@Reevder: w chu... to mam, wychowałem dwa gówniaki, był problem to je nosiłem, robiłem tak, żeby nikomu nie psuć nastroju, humoru, moje dzieci mój problem, jak płakał to starałem się uspokoić tak żeby pasażerowie nie mieli problemów. Jak się kiedyś szło na spacer z dzieckiem w wózku to się do niego mówiło i opowiadało, bo tak się młode rozwijały a teraz przypatrzcie się każda matka telefon w nos zamiast mówić
Od bierdolta się od nas i naszych kont i od nas