Justyna ty chora na głowę kobieto (ʘ‿ʘ) (swoich polifonicznych jamników w to nie mieszaj). I tak wszyscy wiemy ze to czytasz. I powiem Ci niezle kombinujesz, ale jakiejkolwiek strategii byś nie obrała żeby sie wybielić na tle minionego odcinka i tak wszyscy wiemy żeś chora ( ͡°͜ʖ͡°) (żeby nie użyć innych słow)
#anonimowemirkowyznania Zrobiłem głupi błąd - licząc powierzchnię ścian do zamówienia bloczkow nie odjąłem okien. Moja wina.
Niestety skojarzyłem to dopiero jak dostawa dotarła do składu budowlanego (zamawiali u producenta).
Powiedziałem więc po prostu że chce zrezygnować / zwrócić 5 palet ale usłyszałem że to było zamówienie specjalnie podemnie (sprowadzone z fabryki) a dodatkowo jest to wersja Plus (większą gęstość) której w regularnej sprzedaży nie mają.
@Opanie: zdecydowanie lepszy sam sutek prześwitujący przez taką bluzeczkę. Mi się nie podoba z kolczykiem, ale to nie ja będę Ciebie ruchał, więc jak Tobie się podoba, to noś ;)
#anonimowemirkowyznania Tyle debili po drogach jeździ, że chciałbym się zaopatrzyć w gaz pieprzowy. Tylko pytanie - czy można bezpiecznie wozić takie coś w schowku przy kierownicy mając na uwadzę nadchodzące upały? Lato, 30 stopni, czarne auto, w środku pewnie z 50 jak postoi na parkingu. Czy trzymanie puszki w środku jest bezpieczne?
@AnonimoweMirkoWyznania: wożę od kilku lat gaz w schowku siedzenia kierowcy (w przedniej części siedziska jest kieszeń, wystarczy, że sięgnę pod uda i mam gaz pod ręką). Nic z nim się nie stało nigdy.
#anonimowemirkowyznania Pokłóciłem się z dziewczyną o pieniądze, które miała mi oddać i teraz nie wiem co dalej... Od 6 miesięcy jestem z kobietą, oboje mamy po 32 lata. Ponad 2 tygodnie temu rozłożyło ja jakieś choróbsko, myśleliśmy że to koronawirus ale testy wyszły negatywne. Piątek, sobotę, niedziele przeleżała pół żywa w łóżku i w tych dniach się nie widzieliśmy, w poniedziałek do niej napisałem, zapytałem czy czuje się już lepiej i
#anonimowemirkowyznania #anonimowemirkowyznania Jestem ze swoja dziewczyna przeszło rok. Któregoś razu dostałem info ze rozmawia ona z chłopakiem, który wiecznie do niej podbija. Stwierdziła ze zapomniała mi powiedzieć powiedziała ze więcej z nim nie będzie rozmawiać ani zwracać uwagi.Później sytuacja się powtórzyła. Powiedziałem jej ze to był jej ostatni raz. Zgodziła się na każde warunki. Ostatnio dowiaduje się ze razem z koleżankami postanowiła pojeździć sobie samochodem razem z tym gościem
powiedziała ze więcej z nim nie będzie rozmawiać ani zwracać uwagi
przy czym nic totalnie mi nie mówiąc i do samego końca kłamiąc ze tak nie było
Pomóżcie w rozwiązaniu tej sprawy bo totalnie nie wiem co mam z nią zrobić
@AnonimoweMirkoWyznania: przeproś ją za zaistniałą sytuację, że zmusiłeś ją do takich deklaracji i zapomnij o sprawie, bo to tylko Twoja wina. Będziecie razem żyli
Oczywiście napisałam 2 razy, on ani razu sam nie zagadał. Po czym po tygodniu zapytałam jak wygląda ta jego praca nad relacją trochę prześmiewczo bo typ nie zrobił nic poza rzuceniem słow na wiatr. Dostałam zjeby jaka ja jestem niedobra, moja rodzina to dno, że nic nie potrafię itd.
@AnonimoweMirkoWyznania: chyba ten fragment wystarczy, przeczytaj sobie to 100 razy na głos, albo nagraj i odsłuchaj. Co byś powiedziała swojej przyjaciółce,
@Pozytywny_gosc: myślałem, że przesadzasz z tym Ironmanem, ale obawiam się, że i podówjny Ironman nie wystarczy, żeby to rozchodzić.
Obwieś w podartych spodniach, kompletnie bez dobrych manier, k-----e w wypowiedziach, nie potrafi się normalnie jak biały człowiek wyrazić, nachalnie dotyka nieznanych lasek na ulicy, jak debil przeszkadza lasce, która właśnie rozmawia przez telefon (nie wiem skąd pomysł, że laska przerwie rozmowę na wysłuchanie gościa, który już przy pierwszym kontakcie sprawia
@AnonimoweMirkoWyznania: miałeś się zaręczać a leżysz i płaczesz, bo zdradziłeś? Zrobiłeś to raz, zrobisz i kolejny bo do siebie nie pasujecie. Za którymś razem wyjdzie to na jaw, laska zacznie coś podejrzewać jeśli nie jest głupia. Jedyne wyjście, to takie, że jej to nie będzie przeszkadzało, ale nie mój cyrk nie moje małpy. Nie psuj jej życia skoro i tak nie pasujecie do siebie
Justyna ty chora na głowę kobieto (ʘ‿ʘ) (swoich polifonicznych jamników w to nie mieszaj). I tak wszyscy wiemy ze to czytasz. I powiem Ci niezle kombinujesz, ale jakiejkolwiek strategii byś nie obrała żeby sie wybielić na tle minionego odcinka i tak wszyscy wiemy żeś chora ( ͡° ͜ʖ ͡°) (żeby nie użyć innych słow)
Wyjaśnili cię wszyscy, od nas szarych ludkow