Aktualizacja Historia pewnej paczki. (Upoważniam do udostępniania) Pozwolicie mi, że uczynię Was świadkami pewnej świeżej oraz wciąż aktywnej historii, w której postanowiłem wysłać coś z Polski na Spitsbergen. Przesyłkę stanowiła paczka o wadze do 40 kg o wymiarach 70/50/70 cm. Niemała jak widać, ale jak pokazuje historia - łatwa do zagubienia. A ponieważ dziś obiecałem firmie, że będę o tym informować wszystkich - zatem to czynie, a jeśli chcecie to możecie udostępnić. Zanim temat nabierze
W tej historii jest wszystko co wykopkom się spodoba. Zła dziołcha wyjeżdżająca na erasmus, mireczek przygryw wychodzący z piwnicy, kobieta 10/10, która dzisiaj jest z dzieckiem i ta miłość odmieniająca wszystko.
Kolega mógłby pisać spokojnie romantyki dla wykopków ( ͡°ʖ̯͡°)
@Osobnik_unikajacy: A czy przyjechałbyś, gdyby poprosił Cię o to kumpel? Jeśli tak, to zostałeś potraktowany jak przyjaciel. Jeśli nie, zostałeś wykorzystany.
@Osobnik_unikajacy: Prawda jest taka, że sam dałeś jej wytrzeć o siebie buty jak o wycieraczkę. Nie ma w tym żadnej jej winy. Chociaż i tak wątpię, że cię to czegoś nauczy.
Kurde, Blind guardian... wychowałem się na Blind Guardian (╯︵╰,) Jak ich słucham to sobie przypominam, jak ojciec puszczał mi ich koncert na VHS gdy miałem lvl 7. To był za 'guwniaka' mój ulubiony zespół zaraz po piosenkach Mai Jezowskiej xDD i Iron Maiden.
@noitakto: bez przesady xD trochę stresu się najadłem, ale stwierdzam że to miły i zaangażowany w swą pracę człowiek, bo zrobił wiele, by diagnoza była dokładna
O to taka historia z przed chwili, podjeżdżam pod sklep ogólno-budowlany na jednej z polskich wsi, wysiadam patrze kawałek dalej obok traktora ktoś
robi dwójeczkę, ja oczom nie dowierzam ale moment później zagrzebuje w trocinach, myślę sobie pewnie jakiś problem z brzuchem, nic wartego uwagi której już tyle poświeciłem. Wtedy naglewoła innego pracownika, krzyczy by szybko przyszedł kuca i pokazuje że coś zgubił, śrubokręt albo 5 zł które wpadło w trociny i
Bądź mną. Dzwoni mama i mówi: -synek, daj mi swój numer bo nie mam a muszę podać go komuś -wtf mama, jak nie masz??? dzwonisz właśnie... -no normalnie, nie mam, tylko imię mam wpisane, bez numeru...
Czasami zdarza się tak, że trzeba po prostu naciągnąć na siebie gumę i wcisnąć się w ciasną i mokrą dziurę. Tak też było w tym wypadku - ta rozkoszna szparka kusiła mnie od dawna i wczoraj w końcu ją zdobyłem. Penetracja tuneli odwadniających podziemia byłej niemieckiej fabryki Dynamit Nobel AG w Ludwikowicach Kłodzkich od dawna chodziła mi po głowie ze względu na kilkudziesięciometrowy wodospad znajdujący się na końcu tunelu. Tym razem jednak
Tak mi się przypomniało... kuzyn wyjechał do Stanów w wieku 10 lat. Wrócił do Polski po 30 w odwiedziny. Jako ze mieliśmy tam jakiś kontakt na fejsie to wziąłem go pod swoje skrzydła i odprowadzałem po Warszawie. O wyjeździe do juesej dowiedział się gdy w nocy obudzili go rodzice i powiedzieli, ze wyjeżdżają. Nie miał szans pożegnać się z kolegami i swoją dziewczyna. Pierwsza miłością. Chodząc po Warszawie poprosił byśmy pojechali na
@regis_uszatek mój ojciec przez 35lat był górnikiem, gdyby nie to, że miał jakieś swoje przekonania i nie był przekupny to by był sztygarem czy nawet wyżej, na żadnym wiecu ani strajku nie był, jego jedynego szanuje, bo z---------ł jak głupi na górze i na dole tyle lat.
@LubieBycZabijana: Hahaha ! W Szkocji wielu polakow nawet nie przyznaje sie ze sa Polakami, gdy spotykaja swoich rodakow turystow. Niestety czesto mozna spotkac Polaka-debilaka-cebulaka ktoremu sie wydaje ze jest pepkiem swiata bo jest w SZKOCJI. Dalekim i drogim kraju. Kiedys ze znajomymi pojechalismy na wsype Sky, najpiekniejsza wyspe. Spotykam w lokalnym supermarkecie parke polakow z dzieckiem. I sie witam po polsku, gadka szmatka, a Ci DEBILE wyskakuja mi z tematami
Jeżeli masz w pokoju masę drobiazgów, które powodują szybkie tworzenie się bałaganu, polecam posegregować wszystkie przedmioty na dwie kupki: Na pierwszą odkładamy przedmioty, których używasz conajmniej raz na dwa tygodnie. Na drugą te co rzadziej niż raz na dwa tygodnie. Drugą kupkę ładujemy do kartonu i odkładamy w kąt. Jeżeli w ciągu dwóch tygodni sięgniesz po coś z kartonu, to niech to tam nie wraca. Po dwóch tygodniach, karton ze lekkim sumieniem
Miałam miłą przygodę w pociągu. W weekend wyruszyłam w podróż koleją na koncert Iron Maiden. Miałam na sobie ciemne ciuchy i glany. Na jednej ze stacji wsiadła do pociągu dystyngowana pani w wieku około 60 lat. Zanim usiadła na miejscu obok mnie, obcięła mnie wzrokiem z góry do dołu, lakonicznie się przywitała, zajęła miejsce i zaczęła czytać gazetę. Jednak na pewnym etapie podróży zapragnęła rozmowy. Pada więc pytanie: - A dokąd pani jedzie?
Takie krótkie #truestory :/ Galeria handlowa. Przede mną idzie młoda matka (ulana) z córeczką (jeszcze nie ulana, ale już z zalążkiem ciąży spożywczej). Zbliżamy się do schodów (jedne zwykle, a drugie ruchome), dziewczynka skręca i chce wbiec po tych zwykłych schodach do góry. A co robi mamusia? Matka łapie córkę za rękę, ciągnie do siebie i mówi: "Chodź no tutaj. Po co wchodzić jak obok są ruchome?"...
Historia pewnej paczki. (Upoważniam do udostępniania)
Pozwolicie mi, że uczynię Was świadkami pewnej świeżej oraz wciąż aktywnej historii, w której postanowiłem wysłać coś z Polski na Spitsbergen.
Przesyłkę stanowiła paczka o wadze do 40 kg o wymiarach 70/50/70 cm. Niemała jak widać, ale jak pokazuje historia - łatwa do zagubienia.
A ponieważ dziś obiecałem firmie, że będę o tym informować wszystkich - zatem to czynie, a jeśli chcecie to możecie udostępnić. Zanim temat nabierze