Widzę, że lubicie tą grafikę z łatanymi trafieniami po powrocie z misji na poszyciu amerykańskich bombowców marynarki B-34. Wkleiłbym wam to raz jeszcze, ale ten żart dawno przestał być zabawny, więc wkleję wam z wartością dodaną. Nałożyłem na siebie odbicie lustrzane wszystkich trafień, a całość dałem na tle prześwitu tego bombowca z gry #warthunder. Dzięki temu widać przez jakie podzespoły przelatywały pociski i co mogło być uszkodzone, aby
@orkako: krótko mówiąc: silniki, kabina pilotów, elementy nośne, zbiorniki z paliwem i amunicja są absolutnie niezbędne, by samolot mógł wrócić do bazy.
fotografiia o ekstremalnie długich czasach naswietlnia. Czas naświetlania tego zdjęcia to 11 miesięcy i 3 dni. Ktoś wie co przedstawia to zdjęcie? :) . .
#latanaswietlania Witam i przedstawiam zdjęcie wykonane aluminiową puszką po energetyku. 1. Czy podoba Ci się to zdjęcie? 2. Co widzisz na zdjęciu? 3. Z czym Ci się to kojarzy? 4. Co można tu poprawić?
@ntdc: To były czasy, tęsknie za tym. Piękne litoffy(z subwooferem podkręconym na maksa), "imprezy" na orbicie i powroty na ziemię z hukiem ależ to było widowiskowe ( ͡°͜ʖ͡°)
#latanaswietlania Szaro, buro i ponuro. Trochę nie wyszło, trochę nie ostre ale ma coś w sobie. :) Czas naświetlania - 6 miesięcy, wykonane aparatem zmajstrowanym z rurki kanalizacyjnej. Linie na niebie to pozorny ruch słońca a ciemne miejsca między nimi to dni pochmurne. Jeśli jesteś prawdziwym znawcą SZTUKI to musi ci się spodobać. Jeśli ci się nie podoba to znaczy że się nie znasz i powinieneś schować się do szaf. ----------
Czy ktoś może mi pokazać gdzie jest ten armagedon w Szwecji? 35 dzien pandemii i brak różnicy na tle innych krajów. Sztokholm ma większa gęstość zaludnienia od Warszawy
@Dusza_Jest_Chaosem: Wenus zobaczysz, gwarantuje. Jak masz lornetkę to skorzystaj. Bez problemu zobaczysz Plejady. @Sl_w_k_1: Codziennie. Przy czym planeta z każdym dniem będzie się oddalała od Plejad.
@szczesliwa_patelnia: kiedyś w Wiśle topił się chłopiec. Jeden ze spacerujących go uratował. Następnego dnia przychodzi do niego ojciec chłopca : - Dzień dobry - mówi ojciec dziecka - czy to pan wczoraj uratował chłopca co się topił? - Tak. - Gdzie czapeczka złodzieju!? - wykrzyknął ojciec. Kurtyna