Byłem wczoraj na Dragon Ball Super: Superhero... matko kochana, jaki to był fabularny śmieć. Scenariusz tak pretekstowy oraz pozbawiony sensu, rąk i nóg. Pierwsze 20 minut filmu można by wyciąć, albo skompresować w jedną minutę, bo ten fragment był nudny i przeciągnięty. Plany Magenty i jego spotkanie z Hedonem, to najgorszy moment filmu. Na szczęście trochę całość ratowały postacie, a przede wszystkim Piccolo, który tutaj był w sumie centralnym bohaterem. I w
@young_fifi ale pierwszy weekend Dragonball ma o 25% lepszy w Ameryce niż jjk0 i dwukrotnie lepiej niż poprzedni film z Brolym. 20mln$ do 14,8 mln$. Tym bardziej uważam że marka znana nad Wisłą znacznie lepiej będzie góra
Coś co mnie od początku irytuje w tej grze, jak i we wielu innych i ogólnie gimbo-pop-kulturze, to motyw 14 latów ratujących świat, taki bez cienia infantylności, poważni aroganccy gówniarze kreują rzeczywistość tego uniwersum i mają najwięcej do powiedzenia.. Brzmi jak wykopki xD Eh, musze se pograć w jakiegoś goticzka bo oszaleje. Znacie jakieś fajne gry, które nie chorują na disneja? #genshinimpact #pcmasterrace
@Kiszon87: Wyobrażasz sobie, że 14-letnie dzieciaki są zainteresowanie graniem 40-letnim dziadem? Kto w Genshinie ratuje świat, Traveler, który ma z 500 lat? Nikt tu nie choruje na Disneya, to Ty jesteś za stary na takie gry po prostu.
źródło: comment_1661235758qajRsT6AkUX8q6EJmrUaQS.jpg
Pobierz