Czytając o tym gościu co idzie dookoła świata to #chwalesie
3 lata temu przeszedłem z Bilbao do Cap de Creus idąc przez Pireneje szlakami GR10, GR11, HRP. Wyszło 900km, 21tys metrów przewyższeń. Zajęło nam to równo 30 dni (szedłem z najlepszym koleżką) z czego dwa dni w Andorze spędziliśmy zwiedzając. Były dni, że szliśmy 15km a innego j-------y po 50.
Bez jakiegoś planu, korzystaliśmy z mapy.cz. plecaki mieliśmy po ok.
3 lata temu przeszedłem z Bilbao do Cap de Creus idąc przez Pireneje szlakami GR10, GR11, HRP. Wyszło 900km, 21tys metrów przewyższeń. Zajęło nam to równo 30 dni (szedłem z najlepszym koleżką) z czego dwa dni w Andorze spędziliśmy zwiedzając. Były dni, że szliśmy 15km a innego j-------y po 50.
Bez jakiegoś planu, korzystaliśmy z mapy.cz. plecaki mieliśmy po ok.


















Mam pytanko, bo się nie znam.
Mam Toyotę LandCruiser z 1999 roku. Wyjeżdżamy z dziewczyną na ok. 4tyg. Auto stoi na parkingu strzeżonym. Może ten samochód sobie postać te 4 tyg bez odpalania? Coś się może stać oprócz rozładowania akumulatora? Nie wiem czy prosić jakiegoś znajomego, żeby odpalał, każdy by musiał też przyjechać na ten parking specjalnie i nie chcę, żeby ktoś się fatygował po to
@SloncePeruu: Tak.