Dlaczego te wszystkie "fajne dziewczyny" szukają randomowego typa na wesele zamiast zaprosić kogokolwiek ze swojego otoczenia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mają kolegów z pracy, exów, friendzone, ale jak przychodzi co do czego, to nagle magicznie, absolutnie NIKOGO nie ma i trzeba brać typa z internetu na jeden wieczór? xD
Wyobraźcie sobie: najważniejsza impreza w rodzinie, ciotki patrzą, babcia ocenia, kamerzysta nagrywa pamiątkę na całe życie, a ona przyprowadza totalnego randoma z internetu. Przecież
Mają kolegów z pracy, exów, friendzone, ale jak przychodzi co do czego, to nagle magicznie, absolutnie NIKOGO nie ma i trzeba brać typa z internetu na jeden wieczór? xD
Wyobraźcie sobie: najważniejsza impreza w rodzinie, ciotki patrzą, babcia ocenia, kamerzysta nagrywa pamiątkę na całe życie, a ona przyprowadza totalnego randoma z internetu. Przecież












Mnie zawsze właśnie to fascynowało, że ludzie, którzy mieli poważny problem z alkoholem/narkotykami, opowiadają jak im udało się z tego wyjść, wygrać z uzależnieniem i jakie oni mają teraz zajebiste życie dzięki temu. Nieszczęśliwy człowiek bez żadnych nałogów mógłby pomyśleć, że jedyną drogą dla niego do szczęśliwego życia jest wpaść w jakieś ciężkie uzależnienie i spróbować z niego wyjść, bo przecież wtedy jest tak cudownie, jeżeli się uda, chociaż obarczone