Mirki drogie, nawet nie wiem jak zacząć moje #pokapake. Naczekałem się długo, bo mój Mikołaj (albo jak sam się podpisał Non prorsus sanctus Nicolaus) nie spieszył się zbytnio, długo budując napięcie przerywane czasem w anonimowych wiadomościach i paczkę wysłał w ostatniej chwili.
A propos wiadomości. Powiem Wam, że zasługują one na osobny wpis i streszczenie. Złapaliśmy razem niesamowity flow i choć nie było ich ostatecznie wiele, każda była zaskakująca i
@reventon: zawartość była pięknie zapakowana. Niestety po przeczytaniu listu rzuciłem się z zębami do rozpakowywania i zapomniałem zrobić zdjęcia "przed"
@KittenTrouble: ostatnio korzystałem z usług Orlen paczki i tragedia. Paczki w paczkomacie nie było. Wkurzony poszedlem na stację, przy której był Paczkomat i się okazało, że " jak Paczkomat jest przepełniony, to kurier u nas zostawia" powiedziała ekspedientka. Żadnego komunikatu ze strony kuriera nie dostałem. InPost poinformuje mnie grzecznie, gdzie przekierował paczkę i jeszcze przeprosi. A tu paczka jest na stacji benzynowej, ale musisz się domyślić w sumie bo po
Ja zainstalowałem sobie program do transkrypcji podcastów, a następnie ustawiłem, żeby czytał je męski głos, bo w-----a mnie to, jak emocjonująco czytają kobiety "podcasterki". ( ͡º͜ʖ͡º)
Szyszka, która potrzebuje ognia. Sosna Banksa (Pinus banksiana) naturalnie występująca w centralnej Kanadzie i w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych należy do tak zwanych pirofitów, czyli roślin przystosowanych do oddziaływania ognia. Szyszki tej sosny mogą pozostawać na drzewie macierzystym przez lata, czekając na pożar lasu - otwierają się dopiero pod wpływem wysokiej temperatury przekraczającej 50 °C.
Sosny Banksa mogą też wytwarzać "zwykłe" szyszki, których otwieranie się nie jest uzależnione
źródło: 13240
Pobierz