@GaiusBaltar: @qlimax3: Przecież w Polsce mentalność w zasadzie identyczna. Wszelkie powstania, obalenie PRLu podyktowane były wyłącznie tym, że nie było co do garnka włożyć a nie żadnymi zrywami wolnościowymi. Oczywiście były jednostki, ale cały naród dopiero wtedy silnie protestował gdy głód zaglądał w oczy. Taka szara rzeczywistość.
Kolejny mój post wspominkowy. Pamiętam jak bardzo się cieszyłem, że wypadł mi invi bo farmiłem go przez kilka ładnych lat. Kojarzy mi się on ze wspaniałymi latami młodości bo zarówno Illidana jak i Arthasa uwielbiałem zagrywając się w warcrafta 3 i nadal mam w pamięci to uczucie gdy pierwszy raz zobaczyłem tego mounta w grze. Wotlk, to mój drugi ulubiony dodatek do wowa zaraz po legionie a, że nastał właśnie czas tego
Jak ja nienawidze sieci ŻABKA. Te płazy zastąpiły prawie wszystkie małe sklepiki stając się monopolistą zabierając to co było najlpesze w tych sklepach - lokalne produkty.
Jak pójdziesz do tej żabki w Lubinie czy w Lublinie, Gdyni czy Katowicach - produkty są takie same, sklep wygląda tak samo - wszystko to samo.
@rvva1: Np u mnie w żabce pieczywo jest zarówno to które pieką oni na miejscu, ale też jest z lokalnej piekarni, od bułek, przez chleb, pączki, drożdżówki i pizzerki. Ja tam lubię żabki, bo są w dobrych lokalizacjach, otwarte do 23 i w niedzielę.
@Ulyssos: @banjo: Bo to był oddzielny budynek, najczęściej, w którym się gotowało w miesiącach ciepłych by chałupy niepotrzebnie nie grzać. Taka kuchnia kaflowa jak się nagrzeje to potrafi kilka godzin ciepło oddawać, więc w opalny dzień po gotowaniu ubiadu nijak nie dało by się spać. #gimbynieznajo
Wspominek z Legionu ciąg dalszy (。◕‿‿◕。), przeklejam mój stary post odnośnie według mnie najlepszego okresu w WoWie.
"Przeglądałem sobie ostatnio moje stare screeny z wowa i natknąłem się na jeden, który rozbudził we mnie pamięć o najlepszym okresie, który spędziłem w tej grze (owszem, przedkładam Legion nawet przed Wotlka, którego również uwielbiam, ale to całkiem inna miłość ( ͡°͜ʖ͡°)).
@murmurlrl wszystko co dodali w legionie było świeże, artefakty, wq, m+, mage tower i mega się w to grało. Bfa to powielenie tego samego co już się przejadło trochę + syfiaste kampanie, no i sl nie komentuje nawet... chyba najgorszy dodatek w całej historii
@Tetrachloroizoftalonitryl: No, artefakty i kampanie były mega. Z jednej strony nie lubię tego w co poszli, tzn. że jako gracze nie jesteśmy tylko jakimiś tam szarymi awanturnikami, a jakimiś "champion of Azeroth", ale z drugiej dostanie do łapek takiego Doomhammera, czy Scepter of Sargeras było zajebistym motywem. Te spelle artefaktowe u niektórych klas też bardzo fajnie wpływały na gameplay. No i kampanie były bardzo spoko. A, no i jeszcze mounty
@MlLF: dodaj jeszcze poprzednie ekipy, rozjebka energetyczna to nie tylko wina aktualnie rządzących, ale, że w 2022 roku będę stał w wirtualnej kolejce po węgiel, tego nawet Bareja by nie wymyślił.
Ehh, ale bym się wrócił do końcówki woda, ten hype związany z zapowiedzą legionu, demon hunterów, powrotu Illidana, inwazje w prepatchu na których można było max level wbić w 3 godziny, zajebiste artefakty z unikatowymi zdolnościami, klasowe kampanie, które naprawdę były fajne i chciało się je przechodzić wszystkimi altami bo po prostu wciągały, do tego mythic plusy, które chciało się grać bo dawały fun, Legion to był niesamowity powiew świeżości w mocno
@Tetrachloroizoftalonitryl: oj tak bracie, pre-patch legion do końca to był dla mniej najmilszy okres grania w wowa, mimo że grałem off meta klasą co nie było odczuwalne w żadnych contencie (enh). Przez rng dropy (titanforging) itp. mogłem mucić wszystko i mogełem przegirować trudności
@Sebus_PL piękne to było, miałem sporo czasu na granie bo wtedy jeszcze studiowałem. W tamtym okresie miałem też najlepszą ekipę do grania i wydaje mi się, że tag na wykopie był najżywszy. Takie feelsy mnie wczoraj złapały bo odpaliłem battleneta i przypomniałem sobie, że od 1,5 roku już nie gram, ale po chwili refleksji doszło do mnie co zrobili z moją ukochaną grą ( ͡°ʖ̯͡°)
@Miguelos: chłopie xD