Otóż Oszaty sobie umyśliła kupić BĘBENEK. Afrykański jakiś może.
Chcę nazwać go BigBen Benek i sobie w niego plaskać na odstresowanie, siedząc po turecku i trzymając go między nogami.
Niestety, zupełnie nie znam się na instrumentach :(
Proszę o pomoc.











@kw401: Trzeba cierpieć na bezmózgowie aby pisać o faktach gdy niemal każdego pieprzonego dnia okazuje się że któraś z wykopkowych wyroczni powiela kłamstwa.