ale w sumie ma rację jeżeli chodzi o zwracanie się per „ty”. Jak kogoś nie znam nie ważne czy w tzw „realu” czy w necie to zachowuję formalną formę wypowiedzi i zwracania się do takiej osoby.
od kiedy jestem w Internecie, to zawsze netykietą było to, że wszyscy są na ty. Wilk pieprzy tutaj farmazony i wprowadza swoje boomerskie prawdy
@girlsjustwannahavefun: zgadzam się. Szkoda, że tak późno to pojęłam, że ci o których myślałam,że są na zawsze, wcale nie byli. Gdzieś podświadomie może też czułam, że wymówki w stylu "nie miałem kiedy napisać" przez cały dzień, to tylko wymówki. W dobie gdy się chodzi z telefonem ciągle przy dupie. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że jak komuś na kontakcie zależy to choćby miał cię pod ziemią znaleźć, to to zrobi. :P
od kiedy jestem w Internecie, to zawsze netykietą było to, że wszyscy są na ty. Wilk pieprzy tutaj farmazony i wprowadza swoje boomerskie prawdy