Mam nadzieję że ciekawa historia z wakacji. Chodziłam wieczorem po Majorce, to była praktycznie noc, było względnie bezpiecznie. W pewnym momencie zauważyłam że nie mam telefonu. Łapię się za kieszenie no nie ma, po chwili podchodzi do mnie jakiś czarnoskóry i pyta czy coś zgubiłam, mówię że tak telefon. A on że mam tu poczekać on zaraz wróci. Poleciał do jakiejś grupki kolegów coś tam po ich afrykańskiemu gadał po czym przyszedł

Plotkova99












Ras psow jest od zarabania. Nie wszystkie nadaja sie do mieszkania w mieszkaniu. Ale sa takie ktore calkiem fajnie sie odnajduja.
Znajoma zawsze chciala miec psa. Jej moz mowil ok - ale jak pies to pies a nie jakas "miniaturka". bedziemy mieli warunki to pies bedzie.
Mimo ze mieszkali na mieszkaniu w kamienicy 100m^2 to psa nie mieli. Jak sie przeprowadzili na dom z ogrodem to