Kurde smutno mi bo ziomeczek siedzący przy stole, który wysyłał mnie do guaranto( czy jakoś tak), mówię mu chłopie byłem wszędzie, nie ma takiego miejsca, spotykam jakiegoś zalosnika przy wejściu na Arendt, mówię chłopie dej se siana, dobra gargulce za silne, wracam do stołu s tam tragedia, ziomeczek co mnie wysyłał do guaranto umiera, odchodzi też ziomeczka od przytulasow i Rogier ledwo
Kurde smutno mi bo ziomeczek siedzący przy stole, który wysyłał mnie do guaranto( czy jakoś tak), mówię mu chłopie byłem wszędzie, nie ma takiego miejsca, spotykam jakiegoś zalosnika przy wejściu na Arendt, mówię chłopie dej se siana, dobra gargulce za silne, wracam do stołu s tam tragedia, ziomeczek co mnie wysyłał do guaranto umiera, odchodzi też ziomeczka od przytulasow i Rogier ledwo















źródło: comment_16511399614XPKam8d45BnVf35EaK67v.jpg
Pobierz