Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą: knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani tą informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana: - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać? - Prosimy cztery kieliszki martini. - Już podaję... Proszę, 40 groszy. Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym
@Cavaron: Do Warszawy przyjechał z Poznania ojciec z synem, wynajęli pokój w hotelu, ojciec rozpakowywał walizkę a syn w tym czasie myszkował po pokoju. W pewnej chwili krzyczy z łazienki :
-Tatooo, chodź tu szybko! Zobacz - WANNA!
a po chwili ze smutkiem w głosie dodaje : - szkoda, że to nie sobota, bo byśmy się wykąpali....
Mam szwagra holendra, który poznał moją siostrę jakieś dwadzieścia lat temu. Od samego początku rozmawiali po angielsku. Potem urodził im się syn. Siostra mówiła do młodego po polsku, szwagier po niderlandzku.
No i przyjechali ostatnio na wakacje do nas i siedzą sobie w kawiarence. -Dont be so boring. Say someting to him. -Ik verveel me. En jij? -Mamo mnie się nie nudzi
@jacieniemog28 zgwałcić to może nie, ale gwarantuję, że każda różowa by się posrała że strachu w takiej sytuacji. U mnie jeszcze wchodzą w grę niemiłe doświadczenia, które odpalają jakieś mechanizmy w mózgu i jest jeszcze gorzej.
@send_nudles: serio tego typu oddzialy sa w stanie komukolwiek pomoc? przeciez jak ktos tam trafi to wyjdzie w jeszcze gorszym stanie niz byl - nie wyobrazam sobie miec depresje i przebywac obok robiacych pod siebie, niekontaktujacych ludzi i do tego ze starymi grazynami, ktore chca o-----c swoje 8 godzin i wrocic do domu zamiast komukolwiek pomoc.