#anonimowemirkowyznania
Powiecie, że to bait a to historia perfidnego przygłupa.
Kilka lat temu wygrałem prawie 360 000 zł w MiniLotto. Byłem wówczas bezrobotnym przegrywem, który siedział na garnuszku ojca i matki, ale nikomu nie powiedziałem i nikt o tym nie wie nawet dziś. Normalny człowiek, który jest inteligentny przeznaczyłby tę sumę na zakup mieszkania, ewentualnie domu. Ja większość pieniędzy przepierdziieliłem na głupoty. Otóż zaraz po tym jak wygrałem, pojechałem do wojewódzkiego oddziału
Powiecie, że to bait a to historia perfidnego przygłupa.
Kilka lat temu wygrałem prawie 360 000 zł w MiniLotto. Byłem wówczas bezrobotnym przegrywem, który siedział na garnuszku ojca i matki, ale nikomu nie powiedziałem i nikt o tym nie wie nawet dziś. Normalny człowiek, który jest inteligentny przeznaczyłby tę sumę na zakup mieszkania, ewentualnie domu. Ja większość pieniędzy przepierdziieliłem na głupoty. Otóż zaraz po tym jak wygrałem, pojechałem do wojewódzkiego oddziału
- eugeniusz_geniusz
- Dwudziestydrugi
- curiousboi
- grajkoo
- Fitzbroy
- +489 innych




































Ziomki. Pijcie ze mną kompot. Dzisiaj mój kumpel który 3 lata temu rzucił pracę przy taśmie produkcyjnej i zatrudnił się w moim dziale dostał pracę w Warszawskim korpo za 14000 brutto.
Ale od początku. Mam kumpla, dobrego ziomka z mojej rodzinnej miejscowości. Totalna dziura między Lublinem, a Białą Podlaską. Do miasta powiatowego z 6 km, w okolicy tylko szkoła podstawowa, kościół, jeden sklep i jeden zakład produkcyjny. Ziomek od początku nie