W całej tej "dronowej sytuacji" najbardziej przeraża mnie podejście dużego grona internautów i wykopków. Ktoś puścił drony nad nasze terytorium, kilka z nich rozbiło się niepokojąco blisko baz wojskowych, stanowiły realne zagrożenie dla obywateli i naraziły nasze państwo na niemałe koszta (poderwanie odrzutowców to nie taka tania sprawa). Tymczasem co w internetach? Wyzywanie się od onuc, szurów, ukrofilów itd. Serio? Będziemy się bić między sobą tak jak ugrupowaniom politycznym bardzo pasuje (tak,
Pabi77


















