Na wakacyjnej mapie śmiertelnych wypadków w ostatnich latach podczas każdych wakacji zdarzał się tylko jeden dzień, w którym nie odnotowano ani jednej ofiary śmiertelnej. Oto zestawienie z ostatnich lat:
W dniach 15-16 maja na Wydziale Biologii Uniwersytetu Gdańskiego odbył się 6. Światowy Dzień Roślin Mięsożernych. To była nie tylko okazja na poznanie licznych gatunków roślin, ale także możliwość posadzenia własnej kapturnicy lub kupno wielu innych roślin. Najlepszym punktem programu było jednak zwiedzanie wydziałowej szklarni z roślinami owadożernymi z bardzo licznymi odmianami heliamfor i dzbaneczników. Świetna inicjatywa.
Ten wyścig ukazał idiotyczny przepis o bezwzględnym zakazie opuszczania toru, tzw. "track limits". Jest to zrozumiałe, oczywiście, gdy taki wyjazd poza tor powoduje zysk czasowy bądź pozycyjny dla kierowcy. Jak dla mnie, absurdem jest liczenie wyjazdu poza tor w przypadku awarii, jak było to u Antonelliego. Nic nie zyskał tymi wyjazdami, walczył z bolidem by w ogóle mógł dojechać do mety. Nie można tego przepisu zmienić? #f1
@posuck: oczywiście że zyskał - nie zmieścił się w zakręcie bo jechał szybciej niż mu pozwalało auto ergo musiałby dużo bardziej zwolnić. ten sam case co hamilton ścinający każdy zakręt bo mu się zajarały hamulce
Łubin wąskolistny Oskar powoli też zaczyna dochodzić. Jak widać w tle mamy tu do czynienia z kompleksem sosnowo jałowcowym, prawdziwa ziemia klasy 6z. Jeśli ten łubinek odda coś pod 1 t/ha to będzie naprawdę dobrze.
Myślę tylko co by tu zasiać po łubinie - wcześniej była kukurydza i był dramat, mógłbym zasiać żyto, ale czy to się opłaca aby zebrać ze 3 t/ha po 500zł/t?
@ShowBiz: no tak, ale na łubin mam niskie nakłady i wysoką dopłatę, ponad x2 taką jak za żyto, także mi ten łubin się opłaca nawet jakbym go nie kosił tylko przyorał
Moja rabata kwiatowa roślin ze śmietnika ( ͡°͜ʖ͡°) Już przekwitła, ale dopiero teraz wpadłam na pomysł, żeby to zapostować, bo w sumie to może być ciekawe. W mojej okolicy ogródki działkowe są blisko lasu i działkowicze wywalają nielegalnie olbrzymie ilości roślin (przy domach prywatnych na moim osiedlu też), a te zamiast uschnąć często rosną sobie w cieniu
Lecąc na fali popularności aktualnej #afera #konowalposting #lekarz100k to pragnę przypomnieć, że niektórzy nie dość że ciągną gruby hajs, to nadal są na tyle nienażarci, że wystawiają fikcyjne wizyty, za które oczywiście też biorą pieniądze. W moim przypadku było to 559 wizyt i zabiegów, które nigdy się nie odbyły, a lekarz wyciągnął blisko 60 000 zł z NFZ. Dla śledzących #medycznewyludzenia i moją sprawę
źródło: 2980
Pobierzźródło: 1152
Pobierzźródło: 545be19d7ebebbb4a3124e34b478ba1c4963dfa9fb031018346fd590db109c4d
Pobierz