To ten słynny brat araba który miał dawać lekcję pokory tazzemu? I ten który miał skarcić "włochatego dzieciaka o wyglądzie waty cukrowej" zwanego farlejem w oktagonie? A w czasie programu z poważną miną obiecywał, że do tej walki na 100% nie dojdzie sugerując że dorwie go wcześniej? Przecież to jest jakiś żart. Ten koleś jest podręcznikowym przykładem kogoś, kto większość swoich ulicznych walk wygrywa bez żadnej walki, bo potencjalni przeciwnicy sugerując się