Hej. Czy ktoś z was mierzył się z taką dolegliwością jak lęk przed przełykaniem? W 2018 po zakrztuszeniu coś takiego mi się pojawiło, czułem się jakby mózg odłączył mi możliwość przełykania, było to mocne utrudnienie w codziennośći, strasznie mnie to wymęczyło i psychicznie, i fizycznie, ale po leczeniu udało się wrócić do normy. Nigdy nie wróciłem do 100% sprawności, zawsze już jadłem i piłem wolniej. Trudności sprawiało mi też przełykanie pokarmów w

Neobychno











