Moje przemyślenia na temat najnowszego BF-a. Taki Battlefield 3 i 4 - Miały jakiś tam swój styl - te ekrany ładowania poszczególnych map, przy każdym inny motyw muzyczny, który nadawał klimat grze i pewną głębię, linię stylistyczną. W BF3 ten niebieski filtr, istotna rola oświetlenia i te motywy muzyczne a'la synthwave. Przy BF1 to już w ogóle - imersja na całego, pokazanie koszmaru wojny, szarość, kojarzyło mi się to z Call of
Nateusz1












