Rusza znowu urabianie społeczeństwa pod zgodę na obowiązkową służbę wojskową. Czytaj szkolić, żeby mięso armatnie doszło chociaż do linii okopów przeciwnika, w czasie gdy politycy i inni znajomi królika będą zwiewać za granicę, wzór im dał Śmigły-Rydz. https://www.rp.pl/polityka/art39590831-pobor-do-wojska-w-polsce-po-porazce-ukrainy-w-wojnie-z-rosja-szef-bbn-odpowiada Pare interesujących cytatów z wywiadu z szefem BBN dla korzystających z urządzeń mobilnych: "Uważam, że na pewno jest właściwy czas na refleksję nad jakąś formą służby obywatelskiej. To nie jest kwestia jedynie poboru jako
@77023: szkoda mi trochę tych chłopów, elity spierdzieliły, a zwykli giną, żeby przez kilku ludzi cierpiały miliony. Jeszcze rozumie żeby to było w jakichś dawnych czasach gdy ciemnym ludem dało się łatwo manipulować.
@dziadeq: Pamiętam jak @Wanzey dodał wtedy mema z odpalaniem artykułu piątego i dopisem, że my już ubrani a kilka dni później gdy mówiono o #obowiazkowecwiczeniawojskowe to się pytał jak załatwić kategorię niezdolnego do służby xDDD
Wielu zwilenników przymusowego poboru często potrafi nazywać przeciwników przymusowego poboru ruskimi onucami, ruską agenturą czy ruskimi propagancystami. Wy to jesteś jebnięci na łeb.
Gdybym był ruskim agentem to w pierwszej kolejności bym próbował przekonywać ludzi by wojsko polskie oprzeć na BPP z łapanki mówiąc, że duże liczby dobre. Dlaczego? To proste, jeśli Polskie wojsko będzie w pełni oparte na łapance i wysyłaniu mięsa armatniego to w przypadku wojny z rosją to będzie to
Kto nie odbędzie służby wojskowej traci prawo głosowania w wyborach.
Szczerze już coś jednak jeszcze lepiej by było zrobić tak że prawo do głosu mają ci co więcej pieniędzy dokładają do budżetu państwa(poprzez podatki i daniny) niż z niego biorą(poprzez socjal), de facto to są pieniądze tych ludzi i powinni tylko oni mieć prawo decydować co z nimi zrobić.
Pamiętaj, że finanse na wojsko też się biorą z budżetu państwa więc ludzie
@Sztywnesutkiszatana Mi się marzy republika właścicielska gdzie liczy się ŹRÓDŁO, a nie wysokość dochodu. Podczas wyborów wystarczy sprawdzić trzy bazy danych i już wiadomo kto ma jaką wagę głosu: 1,0 - ludzie pracujący na rynku prywatnym i niepobierający ani złotówki socjalu. Jakiegokolwiek. 0,5 - budżetówka 0,3 - emeryci (mieli 40 lat na głosowanie czas oddać stery) 0,1 - studenci, bezrobotni, klejnoty
Zastanawiam się dlaczego wokół odmowy brania udziału w wojnie jest tyle emocji. Przecież jako nowoczesne i świadome społeczeństwo zdecydowanie powinniśmy sprzeciwiać się dyskryminacji mężczyzn oraz koncepcji niewolnictwa. Nie rozumiem jak można używać słowa "dezerter" w jakiejś negatywnej konotacji. Mamy XXI wiek, przecież chęć życia i uniknięcia bolesnej śmierci/poniżania/niepełnosprawności jest czymś zupełnie normalnym. Mężczyźni mają prawo mieć takie same prawa jak kobiety. Nawet nowy uśmiechnięty i europejski rząd nie robi nic w tym
tak tylko mowie