Wracam do domu około 17:30 a tam na osiedlu same vifony na elektrycznych hulajnogach. Namnożyło się tego tałatajstwa w cholere lelum polelum.
Jeden vifon taki może 50kg/165cm z dziewczyną w podobnym wieku naoglądał się MMA i prawie we mnie wleciał robiąc odskok do tyłu - jakby we mnie wparował i się odbił to bym go chyba zabił, gdyby taki suchoklates trafił na nienaruszalny obiekt na kotwicy.
A co u Was
Jeden vifon taki może 50kg/165cm z dziewczyną w podobnym wieku naoglądał się MMA i prawie we mnie wleciał robiąc odskok do tyłu - jakby we mnie wparował i się odbił to bym go chyba zabił, gdyby taki suchoklates trafił na nienaruszalny obiekt na kotwicy.
A co u Was






























Idę sobie po ulicy w Białymstoku i widzę Adriana Siemieńca. Od razu krzyknąłem coś o SMSach, które wysyłał do sędziów a on tylko poszedł i spokojnie powiedział: "Pan we mnie zwątpił, prawda? Niech Pan we mnie nie wątpi, bardzo proszę”. I odszedł.
#mecz