No tak, właśnie to raczej to. W sumie to mina w stylu "lubię cię, ale mnie zawodzisz troszkę". Co ciekawe fryzurę rano miałem beznadziejną, zakola i te sprawy, ale jak po lekcjach poszedłem do łazienki i zobaczyłem się w lustrze, to wyglądałem naprawdę nieźle! Serio. W sensie to nie moda na hitlerjugend z lat 2015-2019 (btw żegnaj świecie z 2019 [*] <-- znicz), ale wyglądało to naprawdę superancko. Echhh... potem jak wychodziliśmy
#anonimowemirkowyznania Jestem znudzony życiem... Biorę jak tylko mogę nadgodziny w pracy #korposwiat bo i tak w wolnym czasie nie mam za dużo do roboty. Obowiązki dnia codziennego - posprzątać mieszkanie, zrobić obiad na parę dni. Chodzę też na siłownie średnio 3-4 razy w tygodniu. A jak już to wszystko jest zrobione? No to w sumie tylko neflix, a czasami odliczam dni do snu żeby w końcu dzień się
@AnonimoweMirkoWyznania: przede wszystkim mniej podoglądania czyjegoś życia i porównywania się z innymi. Na zdjęciach w Internecie każdy wydaje się być szczęśliwy i zajęty. Ale zdjęcia nie opisują rzeczywistości takiej jaką jest. Patrzysz na obrazek i myślisz sobie - ten to ma fajne życie, a później w to wierzysz. Tak naprawdę nie wiesz jak wygląda życie tej osoby, nic nie możesz zakładać a priori. Kwestia zmiany myślenia, podejścia do ludzi, relacji.
Depresja. Gdybym miał określić co mnie najbardziej dobijało kiedy było kiepsko, to chyba powiedział bym że to jak spędzałem wolny czas, jak wiele go miałem i jak go marnowałem. Bardzo starałem się unikać odpowiedzialności za to jak marnuję sobie życie. Wybiegi myślowe które stosowałem by nie zmieniać tego stanu rzeczy były kulą u nogi. Rozumiem co to znaczy czuć że nie ma się siły niczego zmienić. Rozumiem jak wiele poczucia winy niesie
Mirki, niedawno dokonałem solidnego upgrade'u sprzętu i z tytułów dziesięcioletnich i starszych przerzuciłem się wreszcie na nowości i kilkuletnie gierki, które zawsze chciałem ograć, między innymi Just Cause 3. Z dwójką spędziłem solidne 80 godzin i bawiłem się cudnie, ale to trójka zrobiła mi z dupska jesień średniowiecza. Ciężko opisać ile funu sprawia śmiganie wingsuitem po wyspach i n---------e do wszystkiego co się rusza. Poziom destrukcji otoczenia, przepiękna grafika i ogrom satysfakcji
@Painting-colors-in-the-dark Względem dwójki mam wrażenie, że mapa jest pustsza i mniej zróżnicowana, aczkolwiek JC3 myślę, że spokojnie zajmie ok. 100 godzin, bo dorwałem XXL edition w okazyjnej cenie, więc jest full wypas i lux.
źródło: temp_file318044407429762509
Pobierz