Nie rozumiem tego jazgotu, że LLM-y zastąpią wyszukiwarkę i Google to AOL w wersji AI. Przede wszystkim ludzie korzystają z obu narzędzi i nie do końca jedno zastępuje drugie. Monetyzowalne wyszukiwania idą właśnie głównie przez wyszukiwarkę. Jeśli szukam laptopa, butów do biegania albo restauracji w jakimś mieście, to nie robię tego przez ChataGPT. Według mnie w przyszłości oba narzędzia będą istniały równolegle, LLM-y nie wyprą tradycyjnych wyszukiwarek, aczkolwiek wyobrażam sobie, że będą

Markowowski












