Powiem Wam moi nocni kamraci, że najgorszą z moich życiowych decyzji było przebywanie z toksycznymi ludźmi dawniej bliskimi i przejmowanie się ich p-------m zdaniem na temat moich życiowych wyborów.
Wiele przez to straciłem. Nigdy więcej.
I Was przestrzegam, trzymajcie się z dala od toksycznych ludzi ze względu na Wasze własne zdrowie, Waszą przyszłość i Wasze bezpieczeństwo, choćby to była Wasza najbliższa rodzina, brońcie swych wyznawanych wartości, brońcie swych zasad, którymi kierujecie się w życiu, brońcie swej godności, nie dawajcie szargać swojego dobrego imienia.
Bądźcie
Wiele przez to straciłem. Nigdy więcej.
I Was przestrzegam, trzymajcie się z dala od toksycznych ludzi ze względu na Wasze własne zdrowie, Waszą przyszłość i Wasze bezpieczeństwo, choćby to była Wasza najbliższa rodzina, brońcie swych wyznawanych wartości, brońcie swych zasad, którymi kierujecie się w życiu, brońcie swej godności, nie dawajcie szargać swojego dobrego imienia.
Bądźcie









Mam 22, a rocznikowo 23 lata. Nigdy nie byłam zakochana, ani w żadnym poważnym związku. Marzyłam (w sumie to dalej marzę jak prawie jak każda dziewczyna) o wielkiej miłości tylko dopiero do mnie dociera, że te wszystkie filmowo-książkowe uniesienia po prostu nie istnieją, a życie jest szarobure. Trochę jestem sobie winna, zdarzało mi się dać przysłowiowego kosza całkiem przyzwoitym chłopakom, bo jakoś nie czułam tego czegoś. Moje koleżanki albo są w podobnej sytuacji, albo zmieniają na coraz to gorszych albo są z jednym kilka lat, gdzie tak między nami mówią, że czasem chciałoby się czegoś nowego, ale się przyzwyczaiły i lepiej nie szaleć - bardzo romantycznie. Nie proszę o rady, no bo co można tu poradzic. Życie mnie po prostu rozczarowuje. W prawie każdym jego aspekcie
#zwiazki #milosc #gorzkiezale #zalesie
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Żyj sobie dalej w takim przekonaniu, całe życie będziesz tylko marzyć.