<miej może z 8 czy #!$%@? wie ile lat <przechodzi okres fascynacji dupą i kupą <przyjeżdza ciocia ze swoimi kuzynkami <pokazuj kuzynką im #!$%@? i dupe mówiąć <"gitarka czy bębenki?" chwytajac najpierw #!$%@? i grajac nim jak na gitarze a potem na dupie jak na bebenkach <inba <gowniary ida do swojej mamy <ciocia przychodzi i gada do ciebie że co sie wogle #!$%@? <mówi "a jakbym ja przyszla to mi też
Przekonałem się o tym na własnym przykładzie. Nie oszukujmy się - nie jestem gwiazdą filmu, mam tę samą żonę, której nie zdradzam i nie potrącam kogokolwiek będąc pijanym. Dla przeciętnego wydawcy jestem więc nudnym panem od popularyzacji nauki. Co więc robią media, aby "uatrakcyjnić" wywiady ze mną o premierze książki czy "Podróżach z historią"?
Zobaczcie dwa przykłady.
Zaczynamy od Faktu. Wywiad bardzo przyjemny i rzeczowy, przesympatyczna
@SatanD: No właśnie najgorsze jest to, że ja się po prostu nie godzę z takim stanem rzeczy. I wiem, że jestem naiwny i głupiutki w tym przekonaniu, ale jednak w nim pozostanę.
Witam wykop! Jestem urodzonym w 1942 roku (w Warszawie na Pawiaku). Maluję przede wszystkim abstrakcję. Tworzę praktycznie przez całe życie, studiowałem na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Byłem zaangażowany w życie i środowisko artystyczne, namalowałem mnóstwo obrazów. Po ostatniej przerwie w życiu twórczym (przede wszystkim z powodów zdrowotnych) postanowiłem do niego wrócić. Wykop znam, także konto zakładam i tutaj. Będę dodawał swoje obrazy, z przyjemnością również opowiem to i owo. Na początek
Dziękuję wszystkim za miłe przyjęcie! @szancik być może AMA jest dobrym pomysłem, pomyślę nad tym! @kukan autorski tag faktycznie może się przydać. @zbyszko17 konkurencja z @bezoka nie ma sensu, mogę jedynie podziwiać!
@Rapczyn: Nigdy nie zrozumiem jak smutnym człowiekiem trzeba być, żeby tak mocno skupiać się na tym, czego się nie lubi. Jeśli nie trawię Dody to nie odpalam jej teledysków, żeby pisać w komentarzach jaka jest #!$%@?. To jest wzorcowy wręcz ból dupy o to, że ktoś jest popularny. A z użytkowników Pudelka to się pewnie śmiejecie, nie?
Dawno nie kroiłem niczego na dwie części, więc szybciutko nadrabiam przed weekendem: cały dzień robiłem przekrój czołgu Leopard I, żebyście nie musieli robić tego sami! Strasznie się umęczyłem, idę coś zjeść... #czolgi #militaria i troszkę #heheszki bo tak naprawdę przecież nie ciąłem...
Czy nie uważacie, że ta cała jazda na światłach, po tylu 8 latach od wprowadzenia, w ogóle się nie sprawdza. wróciłem właśnie z zagranicy i wzięło mnie na rozmyślenia.
Po pierwsze, argument o bezpieczeństwie (lepsza widoczność innych użytkowników) wcale się nie sprawdza. W słoneczny dzień, te światła nic nie dają, w pochmurny owszem. Ale zarówno w pochmurny dzień jak i pogodny nie ma nic bardziej #!$%@?ącego jak nieustawione dobrze żarówki, albo jakiś
Czy nie uważacie, że ta cała jazda na światłach, po tylu 8 latach od wprowadzenia, w ogóle się nie sprawdza.
@ifiruledtheworld: Wręcz przeciwnie. Na początku byłem sceptyczny, ale wg mnie samochody są lepiej widoczne - to plus dla innych uczestników ruchu. Dlatego propsuję ideę świateł dziennych, ale serdeczny #!$%@? w dupę temu, kto wymyślił te wiejskie LEDwo świecące gówna i dał im homologację. W czasie ostatniej ulewy niemal #!$%@?łem się w
@ifiruledtheworld: Włączone światła oznaczają samochód w ruchu. Uwierz, że będąc pieszym ma to kluczowe znaczenie. W moim mieście w centrum jest taka sytuacja, że wzdłuż drogi jest parking który z reguły jest pełny, droga dodatkowo zakręca i bez odpowiedniej koncentracji i przyjrzenia się, nie ma szansy odróżnić stojącego od nadjeżdżającego pojazdu, jeśli ten nie ma oświetlenia (lub ma te żałosne ledy). Ja mam z tym problem, a co dopiero osoby starsze?
Kij w dupę ludziom którzy jeżdżą po nocy z niewyregulowanymi światłami w swoich samochodach. Policja powinna się solidnie wziąć za kontrolę świateł, bo to już się jeździć po nocy nie da. Jedzie taki za Tobą i napierdziela prosto we wszystkie lusterka, do tego siądzie na dupie, metr za zderzakiem i #!$%@? po oczach.
Jeszcze gorzej jak z naprzeciwka taki jedzie. 100-200 metrów nie widzę kompletnie nic, bo jestem całkowicie oślepiony. Czy to
@Nie-widze-schodow: polscy kierowcy 49% - #!$%@? ustawione światła 49% - zenony z aliexpress albo inne ledy za 4zł których nie widać, ALE OSZCZENDZAJOM 0,001 LITRA NA 100 GRAŻYNA ZA ROK BĘDZIE NA TYSKIE 2% - normalni
@Nie-widze-schodow: albo idioci co jeżdżą na długich.... Tych bym z miejsca #!$%@?. Ale i tak nie ma nic gorszego niż suv i zle ustawione ksenony, jedzie taki za Tobą a u mnie w aucie jak za dnia #!$%@?
Historia o PODATKACH Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji. Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł. Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie -- mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób: * Czterech najbiedniejszych nie zapłaci nic. * Piąty od końca pod względem dochodów zapłaci 1 zł. * Szósty -- 3 zł. * Siódmy -- 7 zł.
@Boyzee: Zaraz wyjdzie ci jakiś lewak i powie, że pewno okradasz lud pracujący na śmieciówkach, dorobiłeś się na przekrętach i coś o twojej matce, a problemu nie ma, bo to że ktoś ma kasę, to niech płaci, bo INNYM SIĘ NALEŻY! Progresywny to po prostu zdzieranie kasy z kogoś, kto ma bardziej odpowiedzialną pracę, niż składanie wihajstrów na taśmie, czy podawanie cegieł...
@Boyzee: Trochę od dupy strony podejście. Cena za obiad powinna wzrosnąć - tak, jak mają w zwyczaju podatki.
Powinno być tak: Barman mówi: "od jutra będziecie płacić 120 zł zamiast 100 zł". Większość, zgodnie z obowiązującymi zasadami, ustala co następuje: - najbiedniejsi nadal nie będą płacić - średni będą płacić trochę więcej (1 - 4 zł) - najbogatszy będzie płacić 10 zł więcej Najbogatszy się #!$%@? i następnego dnia idzie do
źródło: comment_f5YnD1gM5Ifx9tOoW9MZiFOcVElPEI5c.jpg
Pobierz@BJXSTR: ja myślałem, że ten pajac mówiło sobie xd
każda odp na twitta lisa to zaoranie? miejcie wy Rigcz