#anonimowemirkowyznania Mam do Was pytanie, od prawie dwóch miesięcy spotykam się z #rozowypasek i jestem trochę rozdarty. Ja raczej nigdy nie bywałem w związkach (twierdziłem, ze jak ma coś być to przyjdzie z czasem) a dziewczyna po 3-letnim związku. Bardzo ją kocham i strasznie mi na niej zależy, ale czuje ze łapie coraz większe doły. Bywa tak, ze różowa po prostu z radosnej i wesołej coś jej się
@AnonimoweMirkoWyznania: Niestety, toksyczny związek potrafi odcisnąć niezłe piętno w życiu. Kto tego nie przeżył to nie zawsze to zrozumie. Czy twoja różowa chodzi chociaż do psychologa? Bo z tego co opisujesz to potrzebuje pomocy specjalisty, niezależnie już od tego, czy wy będziecie razem czy nie. Widać, że nadal jest jej ciężko i jej stan oddziałuje i na Ciebie a to nie wróży nic dobrego. Raczej przy takim stanie jaki ma
@AnonimoweMirkoWyznania: Dobrze Cię rozumiem, Mirabelko. Przeszłam coś podobnego i wymagało to ode mnie podjęcia ryzykownych decyzji, zmiany otoczenia i kierunku w którym podążałam. Z perspektywy czasu nie żałuję tego a teraz mogę zacząć rozwijać się i mieć satysfakcję z tego, co mogę robić. Zgadzam się jednak z przedmówcami, że szkoda życia na to, by zamykać się w sobie, tkwić w przeszłości i niejako pozwalać na to, by cię niszczyła od
@AnonimoweMirkoWyznania: Miej gdzieś to, co inni gadają. Jesteś z nią szczęśliwy i to się liczy, a nie co ludzie powiedzą. Buractwo było, jest i niestety będzie.
@AnonimoweMirkoWyznania: Bardzo Ci współczuję tego, co przeżyłeś, Mirku. Dobrze, że się wyprowadziłeś i chociaż częściowo odciąłeś o nich. Ja bym chyba wolała totalnie urwać kontakt, żeby nie dopuścić nigdy więcej do siebie tak toksycznego towarzystwa... z drugiej strony rozumiem, że Ci szkoda rodziców. Teraz masz żonę, to jest twoja rodzina i na niej powinieneś się skupić. Dbajcie i wspierajcie się nawzajem. Trzymaj się, Mirku.
#anonimowemirkowyznania Jak reagujecie na to, że druga połówka chce gdzieś iść sama ze znajomymi? Mój niebieski uważa, że zawsze powinniśmy chodzić razem a ja sądzę, że jednak fajnie czasami wyjść osobno... Denerwuje mnie to trochę, rzadko gdzieś wychodzę sama bo albo "ja bez ciebie nigdzie sam nie chodzę, będę sam siedział i się nudził", albo mówię mu, że znajomi z pracy mnie zaprosili na domowkę to on od razu "ja
@AnonimoweMirkoWyznania: Spędzanie czasu razem jest super, ale trzeba mieć też własne życie poza związkiem jednocześnie szanując partnera. Czy twój chłopak ma jakiś znajomych czy jesteś jedyną osobą, z którą ma kontakt? Dobrze by było, gdyby miał kumpli, z którymi też wyszedłby sam od czasu do czasu. Z drugiej strony skoro jest jakaś domówka na którą zostałaś zaproszona i możecie iść razem to czemu nie? Może by poznał jakiś kolegów chociaż.
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie, nie da się naprawić. Błagam, ucieknij od niego. Rozumiem, że to jest cholernie ciężkie do zrobienia, bo sama coś takiego przeżyłam, ale proszę - szanuj swoje życie i nie trać go na gościa, które Ci je zatruwa. A momenty, że jest dobry i kochany to tylko pozory. To szantaż emocjonalny. I nie, on się nie zmieni.
#anonimowemirkowyznania Mirki jak bardzo trzeba być nienormalnym lub zakochanym, jeżeli żałuje się wyjścia ze #zwiazki z toksyczną osobą?
Ktoś kto Cię poniża, "w żartach" mówi, że jesteś nic nie warty. Prowokuje kłótnie, podczas których wyzywa Cię używając wulgarnych słów, po czym przeprasza i wmawia, że to Ty jesteś osobą która zawiniła bo ON nie chciał tego powiedzieć. A kiedy chcesz odejść i komunikujesz to jasno i klarownie, próbuje
@AnonimoweMirkoWyznania: Typowy, toksyczny manipulant. Zniszczył twoje poczucie własnej wartości i dlatego czujesz się w taki sposób. Dobrze, że się od tego uwolniłaś. Lepiej późno niż wcale. Trzymaj się mocno i kibicuję Ci w tym, żebyś na nowo ułożyła sobie życie oraz była po prostu szczęśliwa z kimś, kto nigdy cię tak nie skrzywdzi.
#got